Pantomima

W sobotę 16 października 2010 kontynuowaliśmy nasze przygotowanie duchowe do pięknej chwili wprowadzenia relikwii księdza Jerzego Popiełuszko do naszej parafii, która czekała nas następnego. Tego dnia po mszy świętej wieczornej, a przed adoracją Najświętszego Sakramentu, młodzież oraz ministranci naszej parafii, przedstawili pantomimę o życiu ks. Jerzego Popiełuszko.

Obrazy rzucane na duży ekran ustawiony z boku ołtarza ukazywały fragmenty życia księdza Jerzego Popiełuszko od wczesnych lat dzieciństwa. W tym czasie lektorzy stojący z boku czytali jego życiorys. Aby to nie była sucha relacja, to przeplatany on był wspomnieniami osób, które na swojej drodze życia spotkały księdza Jerzego. Kilkuosobowy chórek przy akompaniamencie naszej organistki pani Małgosi, śpiewał pieśni kościelne i patriotyczne, subtelnie dobrane do okresów życia ks. Jerzego, jak i do przedstawianych nam obrazów.

Młodzież pod kierunkiem księdza Jarosława Lawrenza i pana Krzysztofa Gospodarca, milcząco poruszała się w okolicach głównej nawy i środka prezbiterium. I ożywały nam słowa słyszane, jak w filmie. Stanęły przed naszymi oczami te momenty życia, które ukształtowały naszego kapłana lub miały istotne znaczeni w jego życiu. Najpierw mały Jureczek stanął przed nami jako ministrant służący kapłanowi do mszy świętej w rodzinnej parafii, później pojawił nam się Jurek jako uczeń szkoły podstawowej i średniej, aby w następnej odsłonie być już klerykiem w seminarium, który przeżywa radosny dzień obłóczyn czyli nałożenia kapłańskiej sutanny. Ale jak wiemy, nie nacieszył się nią długo. Wzywa go wojsko – ale nie aby go uformować na wzorowego żołnierza, obrońcę granic Polski, lecz aby zabić w nim powołanie do służby Bogu w kapłaństwie. Takie bowiem cele zakładali sobie dowódcy jednostki „kleryckiej” do której wcielono seminarzystę Jerzego i wielu innych seminarzystów. Komuna chciała przejąć tych młodych ludzi dla siebie i poddawano ich ćwiczeniom cielesnym i mentalnym. Widzimy Jerzego myjącego na klęczkach podłogi, poniewieranego na polu ćwiczeń, wyzywanego za to, że nie chce się wyprzeć powołania. I tak codziennie, przez dwa lata.

Przychodzi w końcu okres radośniejszy – młodzież przypomniała nam o święceniach kapłańskich, których w końcu doczekał. Był to szczęśliwy dziń dla niego i jego najbliższych. Idzie na pierwszą placówkę, tam czeka na niego praca z młodzieżą, dla której był wielkim przyjacielem i opiekunem duchowym. Młodzi i dzieci garnęły się do niego. Kolejny etap w jego życiu to kapelania dla służby zdrowia. I tu, gdziekolwiek się nie pojawił tam niesie nadzieję, prawdę, miłość. Widzimy go także w roboczym kasku, gdy modli się ze strajkującymi robotnikami. Razem z nimi wznosi krzyż na terenie fabryki, pod tym krzyżem słucha ich spowiedzi, tam ich wspiera duchowo. Seminarium i służba wojskowa, wychowały go na dzielnego obrońcę Polski, na żołnierza walczącego nie tylko w obronie granic, ale przede wszystkim o wolną Polskę, Polskę sprawiedliwą, uczciwą, szlachetną, Polskę, w której będzie się mówiło prawdę.

Ostatnia podróż księdza Jerzego – do Bydgoszczy. Słyszymy ostatnie słowa w których zachęcał, aby żyć w prawdzie, aby zło dobrem zwyciężać. Widzimy makietę samochodu milicyjnego, bandytów ze Służby Bezpieczeństwa przebranych za milicjantów, którzy porywają księdza Jerzego… Bolący widok ks. Jerzego katowanego przez bezpieka do nieprzytomności… Później już tylko wór pełen kamieni przywiązany do jego nóg…

Na ekranie pojawia się obraz włocławskiej zapory na Wiśle. Tam wrzucono księdza Jerzego, żyjącego, pobitego, związanego i skneblowanego do wzburzonej wody. Chciano w ten sposób zamknąć usta głoszące prawdę i miłość, a ciało unicestwić. Dzięki Bogu – to skatowane ciało kapłana znaleziono 11 dni później. Na ekranie pojawiają się zdjęcia zmasakrowanych zwłok ks. Jerzego, a za chwilę zdjęcia z jego pogrzebu, który zgromadził setki tysięcy ludzi. Sam pogrzeb był nie manifestacją polityczną, lecz wyznaniem wiary w Boga, w prawdę, w sprawiedliwość.

Tak jak modlitwą ogromnego tłumu ludzi kończy się ziemskie życie ks. Jerzego, tak i modlitwą kończy się nasze spotkanie z błogosławionym. Modliliśmy się za Ojczyznę odmawiając pod Twoją obronę… A za chwilę rozpoczęła się wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu.

Kliknij tutaj aby obejrzeć zdjęcia

Krótki film z dzisiejszej pantomimy: