Misja Jezusa skończona – rozważanie

W ostatniej scenie filmu „Pasja” Mela Gibsona, widzimy opadający powoli całun, w który owinięto umęczone ciało Zbawiciela. Całun jednak nie okrywa już ciała, a grób jest pusty. Misja Jezusa skończona. Oto wielka tajemnica wiary! Serce moje w tym momencie bije szybciej. Jezu, wypełniło się, nie ma Ciebie w grobie. Teraz już wiem, jestem pewien, że Ty mnie odkupiłeś. Dałeś mi szansę. Dziękuję Ci Panie! Dziękuję, że również w moim życiu mogę dźwigać krzyż cierpienia, wypełniać z pokorą Twoją świętą wolę.

Co teraz powiecie czcigodni arcykapłani i członkowie Wysokiej Rady? Czy już zrozumieliście swój błąd, czy nadal uważacie Jezusa za bluźniercę, oszusta i tkwicie uparcie w swoim błędzie? Miejcie odwagę zajrzeć do pustego grobu. Nie bądźcie tak bardzo zaślepieni. Mieliście przecież tyle dowodów na to, że On jest oczekiwanym przez was Mesjaszem. Jaka w was tkwi obłuda. Rękoma bezbożnych przybiliście Jezusa do krzyża. Stojąc pod krzyżem, do końca wyśmiewaliście Go. Ileż w was nienawiści, cynizmu i przewrotności. Niczego nie zrozumieliście z nauczania Proroków. Spójrzcie na pusty grób. Niech do was dotrze wielka prawda, że Jezus prawdziwie zmartwychwstał.

A ty Piłacie, dlaczego siedzisz w głębi swego pałacu zasępiony, przerażony? Można by powiedzieć: mądry Piłat po szkodzie. Odrzuciłeś Jezusa i Jego naukę. Wystraszyłeś się, bo przecież stanowisko ważniejsze. Lepiej dla świętego spokoju wydać na śmierć niewinnego człowieka. To nic, że żona ostrzegała cię przed wydaniem tego wyroku. Jak się teraz czujesz? Umywając ręce, uspokoiłeś swoje sumienie. Ale czy na pewno? Zrozum, iż Jezus również za ciebie oddał swoje życie. Wykorzystaj tę szansę.

Jak się teraz czujecie rzymscy oprawcy? Skatowaliście Jezusa, zmasakrowaliście Jego ciało. Prawdziwi sadyści. Na pewno powiecie, że wykonywaliście tylko rozkazy. Zastanówcie się nad swoim postępowaniem. Czy jesteście tylko robotami bez uczucia? Co się stało z waszymi sumieniami?

Nadal nie mogę zrozumieć was, mieszkańcy Jerozolimy. Jak można tak się zmienić przez kilka dni. Jak można odrzucić kogoś, kto tyle dobrego dla was zrobił. Jakże przypominacie mi współczesnych ludzi. Dzisiaj także obowiązuje często zasada: jak trwoga to do Boga. Jak jesteś Panie nam potrzebny, to Cię kochamy i idziemy za Tobą. Jak nasze problemy się skończą, odwracamy się od Ciebie. Wtedy bez skrupułów wołamy: ukrzyżuj Go! Kiedy mamy dokonać wyboru między wartościami materialnymi, złem, grzechem – a Tobą Jezu, wybieramy często „Barabasza”. Zło bowiem jest bardziej atrakcyjne. Przecież w XXI wieku, niemodne są słowa: miłość, miłosierdzie, przebaczenie. Kpimy sobie ze zmartwychwstania. Wkładamy Jezu Twoją misję zbawczą między baśnie. A przecież Chryste zmartwychwstałeś nie dla siebie, ale dla nas wszystkich ludzi i dla naszego zbawienia. Przyjmijmy wreszcie tę prawdę. Grób Jezusa jest na pewno pusty.

Fakt zmartwychwstania Jezusa staje się centrum nauczania Apostołów. Już przecież w dniu zesłania Ducha Świętego, święty Piotr głosił Chrystusa zmartwychwstałego Żydom zgromadzonym w Jerozolimie na święto Pięćdziesiątnicy. Opowiadanie o wydarzeniach „poranka wielkanocnego” odnajdujemy w czterech Ewangeliach. We wszystkich tych opowiadaniach autorzy wspominają pusty grób. Nikt nie opowiada o samym momencie zmartwychwstania. Możemy się opierać tylko na świadectwach tych, którzy spotkali Jezusa po Jego zmartwychwstaniu. Niemym świadkiem zmartwychwstania, pozostaje tylko całun, na którym odbiła się historia męki Zbawiciela.

Pierwszym pisanym przekazem o tajemnicy zmartwychwstania Chrystusa jest 1 List do Koryntian. Święty Paweł pisze w nim: „Przypominam bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem…Przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem, i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli” ( 1 Kor 15,1-6 ). Czyż potrzeba innego dowodu? Święty Paweł jasno i wyraźnie ukazuje nam sens misji Chrystusa na ziemi. Z kolei święty Piotr ukazuje nam zmartwychwstanie  jako wielkie dzieło Boga. Dokonuje się zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, a On sam jest wyniesiony na prawicę Ojca, czyli jest równy Ojcu. Staje się Panem wszystkiego, sędzią żywych i umarłych, źródłem odpuszczenia grzechów, oraz źródłem zbawienia. Jednocześnie święty Paweł przypomina, iż dzięki sakramentowi chrztu świętego, zmartwychwstaliśmy do nowego życia we wspólnocie z Bogiem: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” ( Kol 3,1-2 ).

Mądre to przesłanie świętego Pawła. Dlatego z radością wychodzę Ci Jezu na spotkanie. Widząc pusty grób wiem, że żyjesz, że jesteś blisko mnie. Przecież powiedziałeś gdzie można Cię odnaleźć, kiedy w Wieczerniku łamałeś chleb i podawałeś uczniom kielich. Ty na mnie wciąż czekasz. Czekasz w konfesjonale z uniesioną dłonią w geście przebaczenia, czekasz w tabernakulum i na ołtarzu. Wesprzyj mnie dzisiaj Panie, prowadź me życie ku świętości. Pragnę Ci służyć, nieść swój codzienny krzyż, nieustannie spalać się dla Ciebie i jak Jan w Wieczerniku, położyć swoją głowę na Twoim przepełnionym miłością sercu. Już teraz wiem, że miłość jest silniejsza niż śmierć. Wszyscy musimy w to uwierzyć i przemienić nasze życie, by móc radować się tajemnicą Wielkanocnej Niedzieli.

Henryk Szeląg

(artykuł ukazał się w gazetce parafii Bazyliki Św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy prowadzonej przez Księży Misjonarzy i jest publikowany za zgodą autora.)