Refleksja o rekolekcjach z Lechem Dokowiczem

KTÓŻ JAK BÓG…

Nasza Parafia przeżyła mocno ostatnie rekolekcje
Multimedialne, ewangelizacyjne, wspaniałe, wstrząsające lekcje
Rzadko takie silne emocje przeżywamy
Bycia letnim nawet w wierze ciągle się trzymamy.

To były rzeczywiście dni odnowy
Bo sposób przezywania był dla nas całkiem nowy
Każdego dnia kilka godzin karmiliśmy sie świadectwami
Jakich w większości wielkiej nie doświadczyliśmy sami.

Myśleliśmy o tym jak wielki jest Eucharystii cud
Jak komunii z Bogiem potrzebuje lud
Modląc się Ojcze Nasz bądźmy świadomi słów
Z oczyszczonym sercem tę modlitwę zmów.

W modlitwie tej prosimy o uwolnienie od złego
Prosimy o wszystko, ale co z tego
O chleb materialny, o to, co chcemy mieć
A powinniśmy czego innego chcieć

I modlić się abyśmy mieli dość Chleba Eucharystycznego
Aby Bóg nie tylko ustrzegł nas od wroga zewnętrznego
Ale od wszystkiego złego, co jest w nas
Na taka modlitwę przyszedł teraz czas

Trzeba mieć myśli i serce przeczyste
A to nie jest czasem dla nas oczywiste
Musimy się pojednać z tymi, co nas skrzywdzili
I objąć modlitwą tych, którym myśmy coś złego zrobili.

Pan Jezus otwiera nam do serca drzwi
Adorując prawdziwie spotkaj sie z Nim i ty
Jezus wola do nas JA JESTEM z wami w Najświętszym Sakramencie
Pochyl głowę, powiedz, że Go kochasz w tym pięknym momencie.

Pamiętaj zawsze przestrzegać Przykazanie Pierwsze
Silna wiara w Boga -- to jest najważniejsze
Nie daj sobie wyrwać tego oręż
Niech piękno, dobro i prawda w życiu zwycięża.
Ten, kto był na Rekolekcjach nigdy nie zapomni
Świadectwa Pana Leszka i niebezpieczeństwa pomni
Nie pozwolimy się wyrwać z przestrzeni duchowej
Szatan jest wszędzie, módlmy się w kościele i ciszy domowej.

Bardzo mocna była modlitwa nas wszystkich
Przez Księdza Marka przejmująco zaniesiona
Modlitwa o uwolnienie nas i naszych bliskich
Od nałogów i słabości, w imię Bożej Miłości.

Gdy kapłan nasz zbliżał sie do nas
Z Przenajświętszym Sakramentem
Przeżywaliśmy w wielkim skupieniu ten czas
Tylko łzy nam kapały z oczu raz po raz.

Tak minął poranek i wieczór, dzień pierwszy - cztery godziny,
zechciejcie uwierzyć, bardzo silnych przeżyć.

Następnego dnia zgodnie pobiegliśmy do kościoła
Wewnętrzny glos nas na modlitwę wola
Niektórzy odczuwają już potrzebę spowiedzi
Każdemu przecież coś za kołnierzem siedzi.

Dziś temat walki z pokusami sie wyłania
W ramach przestrzeni szóstego przykazania
Zły duch każe nam grzeszyć w myślach i w czynie
Sakramenty nas ochronią w zagrożenia godzinie.

W naszym brutalnym świecie jest niebezpieczeństw wiele
Pomoc znajdziemy zawsze w katolickim kościele
Strzec musimy szczególnie naszej młodzieży
Bo zło na nich z ulic i mediów się szerzy.

Trzeba by uczono młodych wstrzemięźliwości
Żeby piękno znajdowali w miłości
Aby Boża miłość nad nimi władzę miała
Aby cywilizacja aborcji im nie zagrażała.

Po filmie i konferencji, gdy refleksji nadszedł czas
I adoracji modlitwa objęła wszystkich nas
Nastąpiło coś nieoczekiwanie pięknego
Dziesiątki ludzi zaczęło podchodzić do stołu pańskiego.

Stawiając na ołtarzu przy Przenajświętszym Sakramencie
Lampki, których przybywało w każdym momencie
W ciemności naszego życia światło Chrystusa jest z nami
To symbol oddania serca Panu Jezusowi - piękne
to było, widzieliście to sami.

Tak minął poranek i wieczór, dzień drugi.

Trzeciego dnia naszych wspaniałych rekolekcji
Pomni Siostry Joli udzielonej kiedyś lekcji 
Wyruszyliśmy popływać w wodach Ducha Świętego
Aby smutek i niepokój odszedł z serca naszego.

Nasza dusza i ciało potrzebuj a wyciszenia małego
Z dala od ludzi odszukania siebie samego
Zdania sobie sprawy, że w środku w nas nie jest pusto
Ze tam ktoś jest - spójrz w swą duszę, spójrz w lustro - to TY!

Niedane nam jest przeżyć tego szalonego doświadczenia
Gdy Apostołowie z Bogiem Człowiekiem mieli do czynienia
Chodzimy do kościoła, czytamy, słuchamy, a w momencie próby
To nie wystarcza i często prowadzi do zguby.

Jezus mówił: modlicie się a nie otrzymujecie
Bo źle się modlicie!
Mamy się modlić sercem - czy wy to widzicie!?
To jest dopiero moment, który łaską odpowiada
Aby całym sobą zatopić się w modlitwie - wtedy łaska spada.

Jezus musiał wstąpić do nieba niebieskiego
A byśmy otrzymali Ducha Świętego!
Z tego płynie dla nas ostrzeżenie Ojca
Ma nas wypełniać modlitwa gorąca.

My katolicy w przeżywaniu wiary
Zatrzymujemy sie na krzyżu - cierpieniu bez miary
A nie przeżywamy w duszy i w życiu do tego
Zmartwychwstania Pana i obecności Ducha Świętego.

Wiara, modlitwa uzdrawia nas
To czas złego ducha, ale i łaski czas!
Musimy pójść za Panem Bogiem wszyscy wraz
Reewangelizację świata zacząć już czas!

Polska ma tutaj wielkie zadanie do spełnienia
Ale jest jeszcze wiele do zrobienia
Bo naród nasz do wiary przodków ma powrócić
A Polacy pierwsi mają się nawrócić.

Wszystko jest możliwe w Bogu
Módl się o łaskę wiary dla siebie i nas wszystkich
Zapytaj sie Boga - Co chcesz abym uczynił Panie!?
Każdy z nas może spełnić jakieś zadanie

Jakie ma być moje miejsce w kościele?
Co możesz zrób, to nie musi być wiele.
Otwórz się na Boga działanie co do twojej roli
Pan Bóg nie będzie łamał twojej woli.

Otwórz drzwi Chrystusowi - szeroko,
Nie bój się otworzyć swojego serca - głęboko
Nie broń się więcej, nie lękaj, "bądź gorący”
Niech każdy Polak będzie prawdziwie wierzący!

Przeżyliśmy potem coś niesłychanego
Przecież masz się gorąco modlić za kapłana swojego
Nigdy nie zdołamy im odwdzięczyć się za to
Co robią dla nas, niech modlitwa będzie zapłatą!

I nasi kapłani stanęli skromnie przed Ołtarzem Pana
A cała nasza wspólnota w kościele zebrana
Zaczęła modlić się za kapłanów, o wytrwanie,
O moc, łaski, siłę wiary, by mogli dobrze spełniać swe zadanie.

Pan Jezus kazał kapłanom kłaść ręce, błogosławić
Zesłał Ducha Świętego, nie chciał nas tak pozostawić
Tego wieczoru Pan Bóg dotykał nas poprzez ręce kapłana
Musimy być mocni wiarą - ta wiara jest na nas przelana.

Tak minął poranek i wieczór, dzień trzeci.

Ci, co byli tam z nami i przeżywali rekolekcje prawdziwie
Na pewno odczuli jak ważne to były dla nas godziny -
Godziny, bo wracaliśmy całymi rodzinami o północy do domu
Prawdziwie rozmodleni, pełni refleksji i wstrząśnięci.

Pamiętam, że takie uczucia mieliśmy w czasie wizyt
Jana Pawła II - gdy przemawiał do nas, byliśmy zasłuchani,
Wydawało nam się, że będziemy góry przenosić - tyle mieliśmy
zapału i wiary.
A potem pukał do naszych drzwi dzień codzienny
Zapominaliśmy, jacy mamy być silni, zapominaliśmy
O codziennej modlitwie, traciliśmy energię a mieliśmy zbawiać świat.
Czy teraz będzie tak samo!?
Nie pozwólmy żeby po przyjściu w niedzielę z kościoła
i zamknięciu drzwi za sobą, było to jednoznaczne z zamknięciem
drzwi Chrystusowi. Spełniliśmy swój obowiązek i jesteśmy wolni
do następnej niedzieli. Stop. Mamy służyć Bogu w każdej minucie
naszego życia, mamy kochać Boga, wszystkich ludzi, mamy działać
w Jego imieniu, mamy głosić' Ewangelię gdziekolwiek jesteśmy -
ale tę Ewangelię trzeba znać. Pamiętajmy o codziennej modlitwie,
o czytaniu Pisma Świętego, o czynnej służbie we wspólnotach,
pamiętajmy o byciu gorącym w wierze. Zły duch nie śpi, on
bombarduje nas i nasze dzieci brutalizacją naszego codziennego
życia. Módlmy się za rządzących, módlmy się za tych, którzy sieją zło,
aby się nawrócili. Któż jak Bóg - On nas potrzebuje!
Dziękujemy naszemu Rekolekcjoniście - to były naprawdę mocne
rekolekcje!  Dziękujemy naszym Kapłanom i chórowi z Manhattanu.
Któż jak Bóg!

NY 25.X1.2012 

Luiza Niespor