Kapłańska niedziela – jubilat i neoprezbiter…

Wczoraj w naszym kościele odbyły się piękne uroczystości związane z kapłaństwem  – msza święta jubileuszowa oraz msza święta prymicyja. Były to chwile wielkiej i głębokiej modlitwy i zadumy, ale i modlitewne okazje do wyproszenia Bożych łask w ową cudowną treściowo Niedzielę Trójcy Świętej.

 Tego dnia, najpierw o godzinie 9 rano dziękczynną mszę świętą koncelebrowaną odprawił w racji swojej 50 rocznicy święceń kapłańskich ks. Edmund Gutowski, CM.  We mszy świętej koncelebrowanej uczestniczyli konfratrzy – obecny Prowincjał Zgromadzenia Księży Misjonarzy Prowincji Nowej Anglii ks. Rafał Kopystynski, CM, byli Prowincjałowie Nowej Anglii – Ks. Julina Szumilo, CM, oraz ks. Chester  Mrowka, CM. Koncelebrował także ks. Marek Sobczak CM, proboszcz parafii Św. Stanisława, który powitał czcigodnych gości, parafian a w szczególności ks.Gutowskiego, złotego jubilata. W czasie mszy świętej śpiewał chórek uczniowski ze szkoły św. Stanisława Kostki pod dyrekcją pani organistki Małgorzaty Staniszewskiej. Czcigodny Jubilat Ks. Gutowski wygłosił homilię w której podziękował Bogu za dar kapłaństwa, za radość płynącą z życia kapłańskiego, za dar umiejętności poświęcenia się dla dobra drugiego człowieka, za przeżyte lata kapłańskiej misji, która prowadziła go do wielu krajów. Ks. Gutowski odnowił swoje całkowite oddanie się Chrystusowi – Najwyższemu Kapłanowi i podziękował ludziom, których Bóg  postawił na drodze jego życia.

Po mszy świętej życzenia złożyły dzieci szkolne, które w wierszu “Kapłańskie Dłonie” wyraziły wielkość Kapłaństwa. Jedna z uczennic szkoły Św. Stanisława Kostki przedstawiła życiorys ks. Edmunda, podkreślając, że urodził się on dosłownie kilkadziesiąt metrów od kościoła i że w tym kościele był ministrantem jak i uczniem szkoły parafialnej. Dlatego też inna uczennica  przedstawiła krótkie opracowanie faktów z życia ks. Edmunda z lat, gdy był on uczniem szkoły św. Stanisława Kostki. Okazuje się, że był uczniem ponad przeciętnym, bardzo pilnym, z średnią 97 procentową frekwencją obecności przez wszystkie lata szkoły, który w 7 klasie nie opuścił ani jednego dnia zajęć szkolnych!  Wiersze i kwiaty drogiemu Jubilatowi złożyli także ministranci. Zebrani i parafianie nagrodzili oklaskami i dzieci i ks. Jubilata. Wielkie owacje od obecnych w kościele otrzymał także ks. Julian Szumilo, CM, który 3 czerwca obchodził będzie 60 lecie swojego kapłaństwa. Plurimos Annos!

Po mszy świętej Ks. Edmund Gutowski spotkał się z parafianami, rodziną i gośćmi na plebanii. Była okazja porozmawiać z jubilatem, wypić jubileuszową kawę i poczęstować się super wypiekami, które ofiarowała lokalna piekarnia Syrena. Wszyscy byli bardzo szczęśliwi i wdzięczni Bogu za dar Jego kapłaństwa.

Zobacz zdjęcia – kliknij tu:

Tego samego dnia, kilka godzin później, o godzinie 15.00, w kościele Św. Stanisława Kostki w Brooklynie, rozpoczęła się msza święta prymicyjna ks. Alberta Karola Marii (Andrzeja z urodzenia)Osewskiego, CFR, ze Zgromadzenia Franciszkanów Odnowy (Franciscan Friars of the Renewal). Już godzinę wcześniej na ulicach w pobliżu kościoła zrobiło się bardzo szaro… Ze wszystkich stron nadciągali bowiem ojcowie i bracia franciszkanie, zakonnicy noszące szare habity. Na uroczystości przybyły też Siostry franciszkanki w szarych, szaro-czarnych, szaro białych i czarno-białych habitach. Tylu młodych zakonników i zakonnic Greenpoint ni widział przez lata – o ile w ogóle! Zajęli oni jedną czwartą naszego pięknego kościoła.

Uroczysta procesja z plebanii do kościoła rozpoczęła uroczystości. W progach kościoła neoprezbitera powitał proboszcz parafii Ks. Marek Sobczak, CM., przyprowadził do ołtarza i powitał zgromadzonych wiernych. Ks. Prymicjant odprawiał mszę świętą otoczony wieńcem kilkunastu kapłanów swojego zakonu, a diakoni stali u jego boku. Bracia zakonni i seminarzyści byli służba ołtarza. W prezbiterium był też obecny Ojciec Benetykt Groeschel, CFR, założyciel zakonu, znany nam wszystkim z katolickich programów telewizyjnych, szczególnie dzięki telewizji EWTN założonej przez matkę Angelikę.

Ku zaskoczeni wszystkich, oprócz prymicjanta, który prowadził mszę świętą w języku polskim i angielskim, również diakon odczytał Ewangelię po polsku, a także Ojciec kaznodzieja powiedział fragment kazania piękną polszczyzną. Jeden z nich jest Kanadyjczykiem, a drugi Amerykaninem polskiego pochodzenia. Kaznodzieja przypomniał nowemu kapłanowi i nam wszystkim o konieczności całkowitego oddania się kapłana Chrystusowi. Jedynie pełnia oddania gwarantuje owoce duchowe dla kapłana i dla tych, którym służy. Zachęcał on także Ojca Alberta po trwania zawsze u źródeł Prawdziwej Miłości, którym jest Najświętsze Serce Jezusa.

Po kazaniu, młodzież Polskiej Szkoły Sobotniej im. Marii Konopnickiej, ministranci oraz dorośli z Rodzin Nazareteńskich odczytali modlitwę wiernych, a po niej dary liturgiczne prszynieśli do ołtarza najbliżsi Ojca Prymicjanta – Rodzice Prymicjanta oraz Jego brat z bratową, a bratanek i bratanica, którzy są ministrantami przy naszej parafii dary te odebrali z rąk kapłana i kładli na ołtarz.

Pod koniec mszy świętej nowy kapłan dokonał przekazania lnianej serwetki, którą były wytarte jego dłonie po namazaniu olejem świętym podczas udzielania sakramentu kapłaństwa dla swojej matki oraz stuły w której wysłuchał pierwszej swojej spowiedzi dla swojego ojca. Po śmierci ręce matki będą owinięte tą serwetką, a ręce ojca stułą – na znak przed Bogiem, że dali światu syna-kapłana.  Był to wzruszający moment dla nas wszystkich.

Po mszy świętej złożono życzenia od dzieci i przedstawicieli parafii. Wszyscy uczestnicy – a kościół był ¾ wypełniony – zostali zaproszeni na błogosławieństwo prymicyjne do auli szkolnej, oraz na poczęstunek przygotowany przez grupy pań z parafii przy pomocy ks. Jarka Lawrenza i ks. Jana Szylara i dzięki dobroci serc wielu lokalnych biznesów, które ofiarowały produkty i ciasta.

Ks. Albert udział indywidualnego błogosławieństwa ponad dwie godziny, a goście zachwycali się polskimi potrawami, zasmakowali się w polskich wypiekach.  Każdy miał okazję zamienić kilka słów lub uciąć poważna rozmowę z ojcami franciszkanami lub siostrami zakonnymi. Z jednych i drugich biła wielka radość, wiara, otwartość i wdzięczność. Ludzie byli pod wrażeniem tego spotkania, jak i całego dnia, szczególnie liturgii.

Zobacz zdjęcia  z uroczystości dzięki uprzejmości – kogo??