Wszystko ma swój czas…. Ksiądz Jarek żegna się z nami…

Jarek1Znamy dokładną datę swoich urodzin, znamy najważniejsze daty w historii świata czy naszej ojczyzny. Wszystko ma swój początek i koniec. Pisarz biblijny Starego Testamentu – Kohelet w rozdziale trzecim -przypomina o czasowym wymiarze naszej egzystencji.

W parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoint’cie pojawiałem się dwukrotnie w krótkim odstępie czasu. Nie licząc mojego pobytu w 2003 roku, kiedy na zaproszenie Proboszcza ks. Rafała, głosiłem rekolekcje adwentowe, w tym czasie pracowałem na misjach w Haiti. Od 2009 roku zagościłem na dłużej, bo do 2013. I właśnie, dlaczego ta ostatnia data?

Kochani parafianie, ostatniego dnia lipca 2013 wyjeżdżam z parafii św. Stanisława Kostki. Motyw mojego wyjazdu jest bardzo jasno określony, bez żadnych sensacyjnych podtekstów. Jako ksiądz należący do Zgromadzenia Misji podejmuję nowe wyzwanie, jakim jest zaproszenie do wsparcia ekipy misjonarskiej, która zaczyna praktycznie od zera nową misję w Beninie – Afryka. Jak dobrze wiecie, nie jadę tam jako „żółtodziób”, bo niejednokrotnie dzieliłem się z wami moim doświadczeniem misyjnym, ale jako doświadczony misjonarz. Nie chcę pisać o tym, co stanowi atut mojego przygotowania do tego wyjazdu, żeby ktoś mnie nie porównał z bohaterem wiersza Jana Brzechwy: ”Samochwała”….

Często spotykając parafian, którzy dowiedzieli się o moim wyjeździe, słyszę słowa wyliczanki o moich dokonaniach, kiedy byłem razem z wami. I powiem, że czuję się z tym niezręcznie, bo wiem, że tej litanii nie byłoby, gdyby Dobry Bóg nie postawił na mojej drodze ludzi, którzy wraz ze mną podejmowali się dzieł parafialnych. W pierwszym rzędzie chciałbym podziękować kapłanom, z ks. Markiem Sobczakiem jako naszym liderem, w tej walce o Boże dobro. Gdybym nie spotkał się z otwartością i przychylnością parafian nic i nigdy byśmy nie zrobili. Otworzyliście swoje życie dla Boga, a On posłał mnie, abym nadał dobrym zamiarom konkretów. To co cieszy mnie najbardziej wspominając lata minione, to duchowe doświadczenie wraz z wami i wśród was. A przekrój był całościowy od najmłodszych – ministranci, katecheza, grupa młodzieżowa do najstarszych – Rodziny Nazaretańskie, Wspólnota Przyjaciół Misji. Zawsze przy takiej okazji człowiek z pokorą widzi, że można było uczynić więcej.

Kiedy uczestniczyłem w trzecią sobotę miesiąca w adoracji parafialnej i słyszałem wezwania członkiń Róż Różańcowych, które modliły się za swoich księży kapelanów od początku ich istnienia po dzień dzisiejszy, było to dla mnie bardzo budujące. Od momentu kiedy wiedziałem, że opuszczę tę parafię, przychodziła mi taka myśl, czy ktoś będzie o mnie pamiętał? Może jest w tym rozumowaniu brak pokory, ale wiem, że bez wsparcia modlitwy Kościoła człowiek trudzi się na próżno. I w tym ostatnim zdaniu pokornie proszę o pamięć przed Bogiem, abym zawsze gorliwie i niestrudzenie głosić Jego Ewangelię, tam, gdzie mnie On pośle.

Wdzięczny za wszystko dobro otrzymane,

Ks. Jarosław Lawrenz CM

Adres i dane konta na wsparcie misji Księży Misjonarzy w Beninie

Adres pocztowy:       P. Jaroslaw Lawrenz CM, Congregation de la Mission, N’Dali BP 45, N’Dali, Benin, Africa

Email: jarlaw62@gmail.com

Dane wpłat na konto: Bank of Africa Benin, N’Dali, Benin, Swift: AFRIBJBJ,

Konto: BJ66 BJ06 1020 0100 2180 3300 0191