Wielki Post

Zapraszamy na Nabożeństwo Męki Pańskiej – Gorzkie Żale – śpiewane po polsku w każdą niedzielę Wielkiego Postu o godzinie 16:00 (4 po południu). Podczas Nabożeństwa będą głoszone kazania Pasyjne.

W okresie Wielkiego Postu w każdą niedzielę o godzinie 7 rano będziemy śpiewali Godzinki o Męce Pana Jezusa. Serdecznie zapraszamy do udziału

W piątki Wielkiego Postu zapraszamy na Drogę Krzyżową – o godzinie 18:00 (6 wieczorem) dla dzieci (po polsku), o 19:00 ( 7pm) po angielsku w dolnym kościele oraz po polskiej mszy świętej odprawianej o godzinie 19:00 w gornym kościele (po polsku).

Father Barnabas Gorski OFM – 50th anniversary of priesthood

50 years ago, our parish bulletin Patron printed the following article:

FATHER BARNABAS GORSKI, O. F. M.
The seminary chapel of the Franciscan Seminary of Christ the King, West Chicago, Illinois, was the scene of the elevation of seven deacons to the Holy Priesthood on February 2nd. Among the newly Ordained was Father Barnabas Gorski, O.M.F. Continue reading Father Barnabas Gorski OFM – 50th anniversary of priesthood

Ojciec Barnaba Gorski OFM – 50 lat kapłaństwa

Przed 50 laty w Patronie – gazetce parafialnej Św. Stanisława Kostki – ukazał się taki artykuł…

Wielka to radość dla rodziny a zwłaszcza dla rodziców, gdy ich syn, jako młody kapłan staje przy ołtarzu; aby po raz pierwszy odprawić mszę św., Złożyć tę najdoskonalszą, Chrystusową ofiarę Bogu. Wielkie to również święto dla całej parafii, bo honor to nie lada, gdy z pośród jej grona Pan Bóg wybiera sobie szafarza świętych swoich tajemnic, pośrednika między tronem chwały swojej a wiernym ludem. Nic dziwnego, że dzień taki obchodzi się z całą uroczystością. Takiej właśnie uroczystości świadkami będziemy w tę niedzielę, w którą solemną mszę św.  sumę o godz. ll-ej – odprawi świeżo- wyświęcony kapłan, Ojciec Barnaba Górski, franciszkanin . Continue reading Ojciec Barnaba Gorski OFM – 50 lat kapłaństwa

Zabawa *** Dance

RODZICE UCZNIÓW Z NASZEJ SZKOŁY PARAFIALNEJ
ZAPRASZAJĄ NA ZABAWĘ WALENTYNKOWĄ
KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ W SOBOTĘ,
13 LUTEGO, 2010
O GODZ 8:30 WIECZOREM.
GRAĆ BĘDZIE ORKIESTRA “SUPERBAND” .
DO STOŁU PODANE BĘDĄ: GORĄCE DANIE I ZIMNE PRZEKĄSKI, CIASTO I KAWA.
CENA BILETU $40.00 OD OSOBY. BILETY MOŻNA NABYĆ W KANCELARII PARAFIALNEJ (718-388-0170) LUB U PANI WIESI 1-347-406-4808
CAŁY DOCHÓD PRZEZNACZONY BĘDZIE DLA NASZEJ SZKOŁY!!

Marrying in Church is a right only for those who believe in Christian marriage, says Pope

Marrying in Church is a right only for those who believe in Christian marriage, says Pope
1/23/2011 5:32:00 PM -AsiaNews

The importance of the canonical and pastoral preparation for marriage focus of words addressed by Pope Benedict XVI to the Roman Rota. The bride and groom should be aware of and want this act that ultimately aims to holiness of life. This also to avoid future annulments.
Getting married in church is a right only if you believe in “true marriage” that is, an act for the realization of the “integral good, human and Christian, of the spouses and of their future children, ultimately projected towards the holiness of their lives”. From here, follows the importance of preparation for Christian marriage, also to avoid annulments, which were at the heart of Benedict XVI address delivered today to members of the Tribunal of the Roman Rota, received at the beginning of the judicial year.
“The canonical dimension of marriage preparation – began the Pope – is perhaps not an immediately perceived element” both because the preparation phase holds “a very modest, if not insignificant, place “, and because “there is a widespread mentality that the examination of the spouses, the publication of banns and other appropriate means to carry out the necessary pre-marital investigations, of which marriage preparation courses are a part, are purely formal obligations. In fact, it is often assumed that, in admitting the couples for marriage, pastors should proceed with speed, as it regards the natural right of people to marry”.
The fact, however, is that “there is no marriage of lives and another of law: there is only one marriage, which is constitutionally a real legal bond between a man and a woman, a bond based on the true dynamics of conjugal life and love. The marriage celebrated by the spouses, the marriage that is dealt with both pastorally and in canonical doctrine, are one single natural and salvific reality, the wealth of which certainly gives rise to a variety of approaches, however without ever losing its essential identity. The legal aspect is intrinsically linked to the essence of marriage. This is understandable in light of a non-positivistic concept of law, but considered from the perspective of relationality according to justice.”
Therefore, the “right” to marriage in church, “presupposes that the individuals can and intend to really celebrate it, in the truth of its essence as taught by the Church. No one has the right to a wedding ceremony”, because the right to marry “refers to the right to celebrate an authentic marriage”. The “right to marry, then, would be denied “where it was obvious that the basis for its exercise are absent, where the required capacity to marry is obviously lacking, or where the will poses an objective that is in contrast to the natural reality of marriage. ”
Marriage preparation, therefore, is an issue that requires “the greatest pastoral care” in the formation of the couple and in “testing their convictions regarding the obligations required for the validity of the Sacrament of Marriage. Serious discernment in this matter will avoid impulsive decisions or superficial reasons that lead two young people to take on responsibilities that they will not know how to honour”.
Given the different means available for a “careful preparation and examination” among which ” the pre-marital exam stands out”, an effective pastoral action aimed at preventing marriage annulments can be developed. All efforts must be made to stop, as much as possible, the vicious circle that often occurs in the granting of admission to marriage, without adequate preparation or a serious examination of the requirements for its celebration, and a judicial declaration that sometimes just as easily, but of an opposite nature, considers marriage invalid solely on the basis of finding in favour of failure.
It is true that not all reasons for a possible declaration of nullity can be detected or perceived in preparation for marriage, but, equally, it would be wrong to hinder access to marriage on the basis of unfounded assumptions, such as, believing that nowadays, people are generally incapable or have only an apparent matrimonial will”. For this reason, even though canon law requires specific and particular knowledge, all those committed in the pastoral field must be aware of their responsibilities in this area.

Odsłonięcie Pomnika Jana Pawła II

 Niedziela Ogólnopolska 04/2001 

Pomnik Jana Pawła II w Greenpoint
Oprac. Danuta Bronchard

W sercu największej polskiej dzielnicy Nowego Jorku, w Greenpoint, przy największej polskiej parafii pw. św. Stanisława Kostki, stanął pomnik Jana Pawła II.
Uroczystość odsłonięcia i poświęcenia, 18 listopada 2000 r., rozpoczęła się Mszą św., którą sprawowali bp Adam Odzimek z Radomia, ks. Józef Kapuściak – sekretarz generalny Zgromadzenia Misjonarzy św. Wincentego aO Paulo w Rzymie, ks. Edmund Gutowski, wraz z księżmi współcelebransami. Bp Adam Odzimek przypomniał w homilii słowa Ojca Świętego: “Nie lękajcie się”. Nazwał Jana Pawła II “Papieżem zjednoczenia i humanitaryzmu, uczącym miłości i pokoju”. Mszę św. uświetniły chóry parafialne: św. Cecylii i Oaza, natomiast 10-letnia Kamila Lipińska, uczennica Polskiej Sobotniej Szkoły, zaśpiewała ulubiony utwór Ojca Świętego – Barka.
Na uroczystość przybyli m.in.: konsul generalny RP Dariusz Jadowski, kongresman Joseph Lentol, przedstawiciele Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz organizacje polonijne: SPK i Liga Morska. Obecna była również młodzież i dzieci z Polskiej Sobotniej Szkoły im. Marii Konopnickiej, Zespół Krakowianki i Górale, harcerze polscy, Zespół Polish American Folk Dance Comp.
Prezes Komitetu Budowy Pomnika John Czaplinski podziękował wszystkim ofiarodawcom i ludziom, którzy przyczynili się do powstania monumentu. Przypomniał wizytę w parafii kard. Karola Wojtyły w 1969 r. Mieczysław Pająk – członek Komitetu, prezes Fundacji Koła Jana Pawła II w Nowym Jorku, powiedział: “Ten pomnik daje dowód naszego hołdu dla wiekopomnych osiągnięć Papieża i naszej wiary”. Konsul generalny Dariusz Jadowski stwierdził, iż Papież pomaga zmieniać oblicze ziemi i przyczynił się do zasadniczych zmian nad Wisłą. Naród polski wydał Syna, który pozwala patrzeć na świat z nadzieją. Starajmy się czerpać siły z człowieka, który jest uosobieniem dobra, prawdziwej chrześcijańskiej miłości”. Członek Izby Reprezentantów, Joseph Lentol, podkreślił duchowe przywództwo Ojca Świętego w tych trudnych czasach.
Pomnik okrywała osłona w barwach: żółtej, białej, czerwonej i niebieskiej, symbolizująca połączenie trzech flag: papieskiej, polskiej i amerykańskiej. Ks. Roman Górowski, proboszcz parafii, poprosił o dokonanie ceremonii odsłonięcia pomnika inicjatora budowy Johna Czaplinskiego oraz Mieczysława Pająka, prezesa Fundacji Koła Jana Pawła II, a o poświęcenie poprosił bp. Adama Odzimka i ks. Edmunda Gutowskiego.
Dzieci z Polskiej Szkoły recytowały wiersze: Przed pomnikiem wielkiego człowieka (Dawid Wiącek), Ojcze Święty (dzieci z piątej klasy). Kamila Lipińska zaśpiewała pieśń Papież na Watykanie i utwór Ojczyzna. Na zakończenie wspólnie odśpiewano pieśni: Boże, coś Polskę i God Bless America. Mieczysław Partyka-Karol, artysta rzeźbiarz, otrzymał gratulacje i podziękowania za wierne oddanie postaci Ojca Świętego w zaprojektowanym pomniku.

Misje Madagaskar

SERCE DLA DZIECI NA MADAGASKARZE W imieniu dzieci na Madagaskarze : Bóg zapłać! Przez cały miesiąc październik dzieci z naszej parafii podjęły zobowiązanie gromadzenia swoich drobnych oszczędności, aby podzielić się z biednymi dziećmi z Madagaskaru, gdzie pracują polscy Misjonarze św. Wincentego a Paulo. Na zakończenie wspólnej modlitwy różańcowej przyniosły swoje skarbonki, artystycznie pięknie wykonane i bardzo pomysłowe, aby ofiarować swój dar na misje. Wszystkich skarbonek było 62, a ofiara w całości wynosiła $ 751. Chciałbym w imieniu misjonarzy z Madagaskaru podziękować ks. Janowi Szylarowi CM oraz p. Krzysztofowi Gospodarzec za uwrażliwienie dzieci na ten charytatywny cel. Boża łaska i modlitwa tych biednych dzieci, niech będą dla was wszystkich kochane dzieci nagrodą za dar chrześcijańskiej solidarności. Fr. Jarosław Lawrenz CM, Opiekun Wspólnoty Przyjaciół Misji

Niedziela Misyjna

Na Niedzielę Misyjną…

Ostatnie słowa Chrystusa skierowane do Apostołów przed Wniebowstąpieniem brzmią jak rozkaz: Idąc na cały świat nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. A mówiąc konkretniej – Zbawicielowi chodzi o to, aby Apostołowie uczynili ludzi uczniami Chrystusa czyli przygotowywali ludzi do pełnej jedności, do życia we wspólnocie Kościoła. Apostołowie podjęli to dzieło. Czytamy, jak Kościół wychodzi poza środowisko żydowskie – np. św. Piotr przyjmuje do Kościoła prozelitów, czyli sympatyków judaizmu, pochodzących z pogaństwa. Wielkiego dzieła misyjnego podejmuje się św. Paweł, który zostanie nazwany Apostołem Narodów i przemierzy tysiące kilometrów spod Damaszku aż po Hiszpanię, zakładając wiele Kościołów w Basenie Morza Śródziemnego. Ta praca misyjna rozpoczęta w dniu zesłania Ducha Świętego trwa do dnia dzisiejszego. Granice Kościoła jako organizacji poszerzają się ustawicznie. Kościół dociera do coraz to nowych narodów.

Jego zadaniem i dzisiaj jest dotrzeć z prawdą objawioną możliwie do wszystkich ludzi i zachęcenie ich do zorganizowania wspólnot wierzących, do działalności w nich i w końcu do ustawienia życia wspólnoty tak, aby ludzie mieli łatwy dostęp do Chrystusa sakramentalnego. Idealną misją jest taka, gdzie pewnego dnia przy ołtarzu kościoła wystawionego przez misjonarzy staje rodzimy kapłan, który podejmie dalszy zasiew Ewangelii.

Największą trudnością misji Kościoła jest sposób przekazywania Ewangelii tak, aby jednocześnie uszanować wszystko to, co dobre w ich kulturze i dotychczasowej religii. Na przykład polskiemu misjonarzowi nie jest łatwo wędrować daleko w kraje misyjne, nie biorąc ze sobą obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry. Kult Maryjny jest potrzebny, ale obraz może być z Jasnej Góry i nie musi być z Jasnej Góry. My Polacy jesteśmy związani z tym obrazem, ale niekoniecznie właśnie ten obraz musi być na placówce misyjnej. Jest to polska forma religijności, raz przyjęta przez tubylców bardzo mile, innym razem z uprzedzeniem.

Wśród misjonarzy na przestrzeni wieków znamy niezwykle odważnych, którzy przyjmowali prawie całe dziedzictwo kultury i religii danych ludów, zwłaszcza wielkich ludów, takich jak Chiny, Indie. Jednym z nich był Mateo Ricci, który na przełomie XVI i XVII wieku powędrował na teren Chin i dotarł na dwór cesarza. A przyjechał do Chińczyków z mapami, z globusami, z zegarkami, wiedzą na temat świata. Ale był też w jego walizach obraz Matki Najświętszej z Dzieciątkiem Jezus. I jak mówi historia – Chińczycy byli gotowi przyjąć tę Matkę, która uczestniczy w dziejach zbawienia świata. Ale historyk zauważa, że krzyż Chrystusa, czyli to, co istotne w Ewangelii, był ukryty na samym dnie, bo wiedział, że jeśli na początku zobaczą krzyż, to wszystko zostanie odrzucone. Trzeba wiele czasu na przygotowanie serc i umysłów do przyjęcia Ewangelii.

Praca misyjna, to nie tylko praca kapłańska, to także w dużej mierze praca człowieka świeckiego. Więcej – to powołanie. Każdy misjonarz zaświadczy, że w dziele misyjnym potrzebni są lekarze, nauczyciele, inżynierowie czy inni specjaliści od rolnictwa, od budowy domów czy mostów. Według danych Sekretariatu Dzieła Misyjnego przy Episkopacie Polskim obecnie na misjach pracuje 1528 Polaków, w tym kilkunastu świeckich. Jeszcze większe jest zaangażowanie świeckich z innych krajów, szczególnie tych, które same borykają się z powołaniami kapłańskimi.

W dziele misji biorą udział także ludzie nie opuszczający z własnego kraju, gdyż misje wymagają wsparcia. Ktoś zauważył słusznie, że jest to najbardziej kosztowne dzieło Kościoła. Rocznie dziesiątki milionów dolarów Kościół przeznacza na pracę misyjną po to, aby zabezpieczyć minimum potrzebnych warunków dla rozwoju pracy misyjnej. Chodzi o utrzymanie kapłana, czasami sprzęt potrzebny do tego, by mógł pokonywać długie odległości, lekarstwa itp.   Ludzie pracujący dla dobra misji  zbierają wszystko to, co jest potrzebne misjom.

Ale trzeba zauważyć, że nie zawsze chodzi wyłącznie o środki materialne. Czasami prosty list z zapewnieniem wsparcia duchowego, modlitwy i ofiary jest przez misjonarzy witany z większą radością aniżeli przesłany podarunek.

Cały Kościół jest misyjny – nawet Stany Zjednoczone, czy Polska. Tylko 20% wierzących w USA, tylko 35% w Polsce z tych, którzy powinni uczestniczyć we Mszy świętej w niedzielę, przekracza próg kościoła.  Nie trudno stwierdzić, że kraje chrześcijańskie stają się pogańskie. Kraje zachodniej Europy i Ameryki nie rodzą wystarczającej liczby powołań kapłańskich, którzy by nieśli sakramenty. Tam wiara obumiera, kraj przestaje być chrześcijański.

Czy tak się stanie z USA, z Polską?   Nie możemy pozwolić na to. Każdy z nas jest misjonarzem i często nasza praca misyjna jest trudniejsza niż praca misjonarzy w dżunglach Oceanii czy buszu Afryki. Ale musimy tę pracę zacząć od swojej rodziny, od swojego mieszkania. Musimy żyć wiarą każdego dnia, nie zaniedbać troski o nowe powołania kapłańskie, aby nie zabrakło tych, którzy stanęliby przy ołtarzu wiary.

Dziś, w niedzielę misyjną wyrażamy Bogu wdzięczność za to, że należymy do Kościoła. To wielki dar. Pamiętajmy jednak, że spoczywa na nas wielka odpowiedzialność za świadectwo autentycznego życia Ewangelią.  Módlmy się w intencji misji, ale i działajmy dla niech – wypełniając po prostu nasze powołanie do życia w zgodzie z oczekiwaniami Boga.