Tag Archives: refleksja

CZAS ZMARTWYCHWSTANIA . . .–refleksja

Było jeszcze ciemno, gdy Maria Magdalena udała się do Jego grobu i zobaczyła odsłonięty kamień. Nie wiedziała, co się mogło stać. Postanowiła zawiadomić tych, którzy się z Nim przyjaźnili. Reakcja była natychmiastowa: „Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył do grobu pierwszy. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna . . . Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę . . . Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych”. (J 20, 4-9) Wielkanoc, to święto radości, zwycięstwa Chrystusa nad złem i beznadziejnością. W tym — ROKU WIARY — Zmartwychwstanie Chrystusa nabiera w naszych oczach nowego blasku, zmartwychwstanie, to nie tylko Zmartwychwstanie Chrystusa, wtedy, w Jerozolimie po ukrzyżowaniu. Continue reading CZAS ZMARTWYCHWSTANIA . . .–refleksja

Coś o świętach czyli Bóg jest Miłością…

Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki, hej jadą w saniach panny, przy nich Janosiki…. Któż z nas nie zna tej wspaniałej kolędy świątecznej, którą wykonywał zawsze z wyraźnym wdziękiem i przeżyciem zespół Skaldowie…. Zaraz, zaraz, że co proszę? Że to nie kolęda? A dlaczegóż nie? Czy dlatego, że po polsku? A czym się różni od tej amerykańskiej „Jingo bell” chociażby? Przecież w naszej są sanie, a jak są sanie, to musi być i śnieg, prawda? A jak jest śnieg to znaczy, że jest zima, czyli gdzieś w okolicach świąt, może i w samą „gwiazdkę” te konie, i to z dzwonkami, ciągną te sanie… I można dalej udowadniać, że skoro w saniach są i panny i Janosiki, czyli na pewno ładnie ubrani, lub wręcz wystrojeni, młodzi ludzie, to można być założyć, że jadą na ten przykład na pasterkę czyli mszę o północy… A skoro jest pasterka, to i są święta… czyli jest to kolęda, no nie? Może to i ironiczny wstęp do artykułu o nadchodzących świętach.

Continue reading Coś o świętach czyli Bóg jest Miłością…

“NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ WYBRAŁA BETLEJEM…” refleksja

Adwent – czekamy na Chrystusa. Cała ludzkość czeka na Jezusa. Potrzebujemy Jezusa. Bo wokół nas i w nas tyle zakłamania, fałszu, obłudy, że już prawie zapomnieliśmy, czym jest prawda. Wokół nas tyle czerni i szarości, że zapomnieliśmy już prawie, czym jest światłość. Wokół nas tyle nienawiści, złości, brutalności, że zapomnieliśmy już prawie, czym jest dobroć i miłość. Wokół nas tyle chciwości, zazdrości, że zapomnieliśmy, czym jest bezinteresowność.

Continue reading “NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ WYBRAŁA BETLEJEM…” refleksja

Refleksja o rekolekcjach z Lechem Dokowiczem

KTÓŻ JAK BÓG…

Nasza Parafia przeżyła mocno ostatnie rekolekcje
Multimedialne, ewangelizacyjne, wspaniałe, wstrząsające lekcje
Rzadko takie silne emocje przeżywamy
Bycia letnim nawet w wierze ciągle się trzymamy.

To były rzeczywiście dni odnowy
Bo sposób przezywania był dla nas całkiem nowy
Każdego dnia kilka godzin karmiliśmy sie świadectwami
Jakich w większości wielkiej nie doświadczyliśmy sami.

Continue reading Refleksja o rekolekcjach z Lechem Dokowiczem

Cierpienia, umartwienie, krzyż – refleksja na Wielki Post

„W krzyżu cierpienie w krzyżu zbawienie   /   W krzyżu miłości nauka  /  Kto Ciebie Boże raz pojąć może  /  Ten nic nie pragnie, ni szuka.”

Kiedy jednego z uczonych zapytano:, “ czym jest życie?” Odpowiedział: “ życie ludzkie to ustawiczne dźwiganie krzyża”. Trzeba przyznać, że w tym powiedzeniu nie ma przesady; życie ludzkie to ustawiczne dźwiganie krzyża. Moment, w którym się nam zdaje, że jesteśmy wolni od krzyża, to tylko chwilowe zdjęcie krzyża.

Wpatrując się w krzyż Zbawiciela, zapytajmy: co się kryje w naszym krzyżu? W krzyżu zawarte jest cierpienie. O tej prawdzie najmniej trzeba przekonywać. Wszyscy wiemy, że człowiek przychodzi na świat ze łzą w oku i umiera ze łzą w oku. Chociaż łza nie błyszczy w oku, to jednak jest ona w ustawicznym pogotowiu. Jakże wiele tego cierpienia w życiu ludzkim.   

Continue reading Cierpienia, umartwienie, krzyż – refleksja na Wielki Post

Kazanie na 1 niedzielę Wielkiego Postu

W Środę Popielcową Fedex dostarczył do biura parafii przesyłkę. Wychodząc dostarczyciel mówi: Czy wie ksiądz, jakie ja wyrzeczenie podjąłem na Wielki Post? Wyrzekam się pracy! Uśmiechnąłem się. Skoro tak lubi pracę, to ma do tego pełne prawo.

Właśnie. Przyszedł Post i robimy postanowienia i wyrzeczenia. Czy jest w nich jakaś religijna motywacja czy też nasze wyrzeczenia to tylko pozory, aby np. zadbać o swoje ciało? Czyż inni tego nie czynią? Przejdźmy się do jakiegokolwiek klubu fitness i zobaczmy, jak w pocie czoła na przeróżnych maszynach ludzie ćwiczą, wprost katują się, aby ukształtować ciało, wyrobić mięśnie. Motywem ich postanowień i treningu nie są słowa Chrystusa – pokutę czyńcie.

Odsłuchaj kazania  lub

Continue reading Kazanie na 1 niedzielę Wielkiego Postu

“Powrót z daleka”–refleksja

Moje życie zmieniło swoje znaczenie, gdy tylko choroba przybiła mnie do łóżka. Nie od razu pojąłem wartość swojego cierpienia, bo nie znałem jeszcze Jezusa, tak jak powinienem. Zapewne dalej go nie znam, bo ciągle upadam i błądzę na tym łez padole. Ale podnoszę się i dzięki Jezusowemu Miłosierdziu, które szczególnie wypływa w sakramencie pokuty i pojednania, nabieram radości oraz pewności, że Jezus istnieje, jako żywy Bóg. Podnosząc się zaczynam coraz bardziej rozumieć i wiedzieć, kim jestem i czego ode mnie Jezus oczekuje. To nie jest proste i wymaga ciągłego czuwania, ale w ten właśnie sposób dostrzegam swoje błędy, winy i brudy grzechowe, swoją wielką nicość.    

Continue reading “Powrót z daleka”–refleksja

Pogrzeb chrześcijański – refleksja…

„Błogosławieni umarli, którzy w Panu umierają” (Ap.13,14)­

Słońce rzuca ostatnie promienie na ulice i domy miasteczka Naim.W stronę wieczorego spoczynku posuwa się powoli żałobna procesja.Na marach spoczywają zwłoki młodzieńca, a za marami idzie zbolała matka lamentująca po stracie syna jedynaka. Co za straszna boleść. Gdy się tylko słucha tej sceny ogarnia takie wzruszenie, że chciałoby się wmieszać w ten pogrzebowy tłum, chciałoby się zapłakać z bolejącą wdową, chciałoby się próbować uspokoić rozdarte serce pociechą, „Matko nie płacz” – ale niestety z tym przekonaniem-, że dla niej wszystko skończone, że dla niej już nie ma pociechy. Tymczasem z przeciwka idzie Pan Jezus otoczony grupą apostołów, zatrzymuje się orszak pogrzebowy, wypowiada słowa pociechy „ Matko nie płacz ” (Łk7,13) dotyka mar i wołaniem „Młodzieńcze tobie mówię wstań” ( Łk 7,14 ) przywraca życie umarłemu, a matce i współczującym jej wielką radość.  

Continue reading Pogrzeb chrześcijański – refleksja…