Tag Archives: Sobczak

Homilia na Boże Narodzenie

Ten piękny wystrój kościoła, o który zadbał nasz kościelny, pan Jurek, oraz panie z kwiaciarni naprzeciwko, ta najwyższa choinka w historii naszego kościoła, czy też choinki, bombki, prezenty, 12 potraw w Waszych domach podczas wigilijnej wieczerzy, nie powinny przesłonić nam faktu, że w tych dniach świętujemy wcielenie samego Boga. Wszechmocny, Wszechwiedzący, absolutnie doskonały Bóg stał się bezbronnym dzieckiem. Całkowicie poddanym opiece i władzy ludzi. Ale jak napisał św. Jan, Bóg przyszedł do swoich, ale „swoi Go nie przyjęli". Ale my chyba do tych ludzi nie należymy, skoro jesteśmy w kościele w dzień Bożego Narodzenia. Continue reading Homilia na Boże Narodzenie

Coś o świętach czyli Bóg jest Miłością…

Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki, hej jadą w saniach panny, przy nich Janosiki…. Któż z nas nie zna tej wspaniałej kolędy świątecznej, którą wykonywał zawsze z wyraźnym wdziękiem i przeżyciem zespół Skaldowie…. Zaraz, zaraz, że co proszę? Że to nie kolęda? A dlaczegóż nie? Czy dlatego, że po polsku? A czym się różni od tej amerykańskiej „Jingo bell” chociażby? Przecież w naszej są sanie, a jak są sanie, to musi być i śnieg, prawda? A jak jest śnieg to znaczy, że jest zima, czyli gdzieś w okolicach świąt, może i w samą „gwiazdkę” te konie, i to z dzwonkami, ciągną te sanie… I można dalej udowadniać, że skoro w saniach są i panny i Janosiki, czyli na pewno ładnie ubrani, lub wręcz wystrojeni, młodzi ludzie, to można być założyć, że jadą na ten przykład na pasterkę czyli mszę o północy… A skoro jest pasterka, to i są święta… czyli jest to kolęda, no nie? Może to i ironiczny wstęp do artykułu o nadchodzących świętach.

Continue reading Coś o świętach czyli Bóg jest Miłością…