Dzień Matki – rozważanie

DZIEN MATKIPięknie ktoś napisał:  “Znam takie ręce, które zawsze błogosławią, znam takie oczy, które śmieją się, gdy ktoś jest w pobliżu, a płaczą, kiedy nikt nie widzi. Znam takie serce, które nigdy nie przestaje kochać, a choć zbolałe, zawsze przebacza. To ręce, oczy i serce matki”.  
Taka była moja Mama, tak jest prawie każda matka. Od chwili poczęcia dziecko rozwija się pod sercem matki. Nic dziwnego, że u początku życia dziecko rozumie matkę i bezgranicznie jej ufa. Czuje to, co ona czuje, bo matka najwięcej mówi sercem. Matka – to ona zasłania przed dzieckiem negatywne strony życia: bóle, braki, niewygody. Odsłania natomiast to, co najpiękniejsze w życiu.
Wielki Augustyn i Św. Fryderyk Ozanam nazwali Matkę Aniołem stróżem, pod którego skrzydłami ukrywamy się, znajdujemy drogę bezpieczną wśród skał i nad przepaściami. Powiedzieli też o niej, że jest promieniem Bożej Opatrzności, bo ona jest po Bogu największą łaską i dobrodziejstwem.Jak wiele znaczy słowo matka widać doskonale w walce o ludzkie dusze.

W czasach, gdy próbuje się niszczyć wszelkie dobre wartości, ktoś chce nawet słowo matka wymazać z ludzkich serc. Bo to słowo ma znaczenie I WARTOŚĆ.  Maluchów w przedszkolu naucza się, że słowo Matka jest niepotrzebne, że można je zastąpić słowem rodzic A lub rodzic B. A wtedy ludzkość pozbawiona matki będzie powoli zamierała. Zamierać będzie miłość wyznaczająca sens życia I poświęcenie dla drugiego człowieka.

"Bo jedno jest imię, pośród imion świata, jedno jedyne imię – matka”. Jedynie Matka, kochająca, potrafi zrobić wszystko dla dobra dziecka. Jedynie Matka gotowa jest zapłacić swoim życiem, za życie swojego dziecka.

Gdy nadeszła pełnia czasów, Bóg nadał imieniu matka szczególną wartość. Przez swojego Anioła zapytał Maryję z Nazaretu czy zgodzi się być Matką. I anioł rzekł do niej – „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga”. Owe słowa wyraźnie ukazują zaszczytne powołanie do niezwykłej godności macierzyństwa, które jest pełne Bożej łaski.

I tak Maryja – stała się Matką Boga i Matką Człowieka – naszą matką – w dobrych i złych dolach. W Betlejem dała nam radość; pod krzyżem – sama będąc w rozpaczy, dała nam nadzieję. Oto Matka Twoja, powiedział do nas umierający Jezus. Od tego czasu ta Matka jest zawsze z nami.

To Maryja, nasza Matka uczy nas wszystkich, jak postępować. Wspomnijmy ten piękny moment wesela w Kanie Galilejskiej. Matka Maryja – wypowiedziała tam bardzo ważne. Wskazując na Syna, na Chrystusa – powiedziała – czyńcie, cokolwiek Wam powie.

Matka Maryja, objawiająca sie w przeróżnych objawieniach takich jak Fatima, Lourdes, Cudowny Medalik, czy też objawieniach które Kościół wciąż bada, jak np. w Medjugorie, zawsze zwraca uwagę naszą na konieczność zwracania się ku Chrystusowi – słuchajcie głosu mego Syna, odrzućcie grzech, przyobleczcie się w dobro, idźcie za głosem Dobrego Pasterza…

Tak mówi Matka, która pragnie dobra dla swoich dzieci. I musimy słuchać Jej głosu, bo Jej serce jest przepełnione miłością do nas, jej dzieci.

Tak muszą mówić wszystkie matki z miłości do swoich dzieci. Jeśli chcemy, aby inaczej wyglądały dziś nasze rodziny, szkoły i parafie, to potrzeba nam dużo modlących się matek. Jeśli ma być lepiej w domach, rodzinach, społeczeństwie, to koniecznie musi wrócić wiara matek – silna, ufna i głęboka, aby pociągała dzieci ku Boga. Matki muszą dziś stanąć w pierwszych szeregach obrońców wiary i czystości obyczajów. Matki muszą jak Maryja Matki mówić do swoich dzieci – róbcie wszystko, co Chrystus Wam powie…

Z podziwem patrzę na nasze Matki, te modlące się w kościele, wypłakujące łzy w konfesjonale, wzdychające z bólem w rozmowach. Wiem, że ciężko pracujecie długie godziny, często wykonując posługę służącego dla bogatszych ludzi. Mieszkacie w trudnych warunkach, jecie bądź co, aby zaoszczędzić. Żyjecie w wielkim Nowym Jorku mieście bogatej Ameryki, które jest celem milionów turystów, ale znacie jedynie drogę do pracy i do kościoła. Każdy ciężko zapracowany grosz wysyłacie swoim dzieciom w Polsce, aby im było lepiej. Nie myślicie o swojej przyszłości, z czego będziecie żyły, gdy zabraknie sił, a nie będzie renty, dla wielu z was nie będzie nawet miejsca w rodzinnym domu, gdy będziecie chciały wrócić. Ale Wy, żyjecie teraz, jak i zawsze, dla swoich dzieci. Z matczyną miłością ku nim. I z nadzieją, że Wasze dzieci dostrzegą Wasze poświęcenie dla nich i waszą wiarę.

Zawierzcie Bogu! Wasza matczyna miłość to sprawi! Dostrzegą!

Lecz w tej swojej trosce o dzieci nie zapomnijcie wskazywać im swoim życiem na Chrystusa – Dobrego Pasterza, który otwiera dla nas bramę zbawienia. To jest Wasz pierwszy i podstawowy obowiązek. Ważniejszy niż zapewnienie dzieciom dobrego standardu życia. Bądźcie świadome faktu, że jesteście pełne Bożej łaski, wybrane przez Boga i napełnione Jego miłością. Niech ta miłość przemienia świat i Wasze dzieci, niech prowadzi nas wszystkich ku Bogu, który jest źródłem miłości i wszelkiego dobra.

Drogie Matki! Dzisiaj w Wasze święto ogarniamy was swoją miłością i życzliwością, dziękując wam za wasz trud, poświęcenie, uśmiech, miłość i matczyne serce.

Bo przecież nie ma większej miłości

niż ta, która w sercu matki gości.

Matka za nas oddaje życie.

Pomóż nam Boże odwdzięczać się należycie.

Szczęść Wam Boże Kochane Mamy!

ks. Marek Sobczak