Marysia Czaplinski przyjęła habit zakonny

W sobotę 20 lipca 2013 w klasztorze Sióstr Karmelitanek pod wezwaniem N.M.P. z Góry Karmel w Morristown, NJ, miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Nasza parafianka Marysia Czaplinski w czasie uroczystej mszy św. odprawianej przez O. Piusa – kapelana Sióstr, przyjęła strój zakonny i otrzymała nowe zakonne imię: Ishah Ahot od Jezusa – znaczy kobieta i siostra. 
W związku z tą wyjątkową chwilą chciałbym w kilku zdaniach przyjrzeć się tej tajemnicy Bożego działania jakim jest powołanie i to szczególne do życia klauzurowego.
„Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili” (J 15, 16)
Pewnie wielu z was zastanawia się i zadaje sobie pytanie w związku tą decyzją Marysi, dlaczego młode dziewczyny porzucają ten świat i podejmują życie kontemplacyjne w zakonach klauzurowych. W potocznej naszej mowie określamy to: zamykają się w murach za kratą! W pierwszym odczuciu ma to wymiar horroru.Przecież nasze czasy, współczesny świat, oferują tyle dróg; jest mnóstwo ciekawych kierunków studiów. Możemy wyjechać za granicę, zarabiać pieniądze, zwiedzać ciekawe miejsca, podążać drogą kariery i sukcesu. Jednak kiedy posłuchamy świadectwa osób powołanych przez Jezusa, okazuje się, że przychodzi taki moment – taka chwila, w której człowiek zatrzymuje się i pyta, do czego to wszystko zmierza?

Odpowiedź tych, które zostały obdarzone powołaniem kontemplacyjnym może nas zaskakiwać, być niezrozumiałą decyzją, ale dla nich jest to jedyny pomysł na życie: być jak najbliżej swojego Najdroższego Pana. I już przestaje być ważne to, jak dużo pieniędzy będzie można zarobić, ile cudów tego świata jeszcze zobaczyć, bo to wszystko w konfrontacji z miłością i wezwaniem Boga po prostu wydaje się marne i mało istotne.

Życie mniszki kontemplacyjnej to dążenie do wzoru Chrystusa modlącego się na górze – kiedy w samotności rozmawiał z Ojcem. To „spotykanie się z Bogiem” jest treścią życia mniszki. W modlitwie, pracy, zwyczajnym trudzie codzienności, oddaje ona wszystko Bogu. Kościół zawsze potrzebował i będzie potrzebować tego typu poświęcenia. Może w dzisiejszych czasach bardziej niż kiedykolwiek to wyraźny znak, że „nie samym chlebem żyje człowiek” (Mt 4,4). Poświęcenie się Bogu w zakonie kontemplacyjnym nie jest w żadnym razie zmarnowanym życiem – jakże bowiem nie odpowiedzieć Bogu, który wciąż pragnie naszej miłości? Iść drogą Chrystusa, czyli drogą Ewangelii to wielki zaszczyt i łaska dla Marysi Czaplinskiej – Ishah Ahot od Jezusa.

Dziękujemy Bogu za jej wspaniałych rodziców Johna i Alicji Czaplinskich, którzy w duchu wiary stworzyli dom, w którym wzrastało to wyjątkowe powołanie. Jako wspólnota parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoint’cie wspieramy Was modlitwą i w sposób szczególny ukochaną przez Chrystusa Waszą córkę.

Nie oglądajcie się na życie, które płynie na zewnątrz, bo życie z ducha jest lepsze.” ( św. Franciszek z Asyżu)

Ks. Jarosław Lawrenz, C.M.