Msza św. drugą rocznicę tragedii smoleńskiej

10 kwietnia 2012. Dokładnie dwa lata temu w jednej tragicznej chwili Polska straciła swojego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Pierwszą Damę, wicemarszałków Sejmu i Senatu, dowództwo sił zbrojnych, duchownych, w tym biskupów i innych ważnych przedstawicieli państwa. Tragedia niespotykana w skali świata. Tragedia, w której każde państwo zrobiłoby wszystko, co tylko możliwe, aby dotrzeć do prawdy, co spowodowało upadek samolotu. Tylko nie w Polsce. Tam do dzisiaj obowiązuje tam odgórne narzucona prawda, i to w kilka minut po znalezieniu cząstek samolotu na ziemi, że winni są piloci.Natomiast tych, którzy zadają pytania o coraz to liczniej pojawiające się dowody na niecodzienność katastrofy nazywa się oszołomami. Każe się nam przestać już mówić o smoleńskiej tragedii, bo czas zapomnieć. Ale czyż można, ot tak sobie, zapomnieć? We workowy wieczór 10 kwietnia 2012 roku podczas mszy świętej o godzinie 19.30 modlitewnie i duchowo przeżywaliśmy tę wielką dla Polski tragedię. Kościół św. Stanisława Kostki na Greenpoincie jednak nie zapełnił się po brzegi wiernymi. Widać i do Polaków mieszkających wygodnie na wschodnim wybrzeżu USA dotarła już znieczulica wtłaczana przez dostępne nam polskie środki masowego przekazu, których wyliczać nie godzi się. Przykre jest także to, że czytelnictwo gazet i czasopism katolickich i prawicowych w naszym ogródku usycha, gdyż one jedynie uświadamiają, że obok podawanej nam w papce oficjalnej „prawdy” istnieje także PRAWDA obiektywna. Na msze świętą nie przyszło zbyt wiele osób. Ale byli Ci, którzy pragną modlić się w intencji dusz tragicznie zmarłych, o prawdę oraz w intencji Ojczyzny. Msza święta rozpoczęła się uroczystym wejściem przy dźwiękach werbla reprezentacji oddziału Kadetów Pułaskiego oraz oddziału Ligi Morskiej Gdynia 15 oraz koncelebrujących księży. Po dojściu do ołtarza zabrzmiały organy, a po nich rozpoczął się Apel poległych przerywany werblem. Kazanie wygłosił ks. Jarosław Lawrenz CM. Nawiązał do czytań liturgicznych z wtorku wielkanocnego, trzeciego dnia oktawy wielkanocnej. A dalej odniósł się do postawy człowieka, który czuje się Polakiem i patriotą. Po kazaniu modlitwę wiernych odczytali polscy Harcerze. Cały czas przed olejnym obrazem śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką Marią (autorstwa Kiki Garber) wartę z zapalonymi świecami trzymały dzieci w strojach ludowych z Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Marii Konopnickiej z Greenpointu, stały po drugiej stronie obrazu. Poczty sztandarowe Ligi Morskiej i Kadetów Pułaskiego. Byli obecni także członkowie Kongresu Polonii Amerykańskiej z Prezesem oddziału na południową cześć stanu Nowego Jorku Frankiem Milewskim i John Czaplinskim, przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej w Nowym Jorku z Prezesem Januszem Sporkiem oraz członkowie przyjaciół Radia Maryja, przedstawiciele organizacji społecznych, kościelnych i politycznych. Byli prości ludzie. Wszyscy przyszli pomodlić się za zmarłych…. Muzyczną oprawę zapewniła Małgorzata Staniszewska i chór parafialny, a gościnnie wystąpiła pani Ewa Lewandowska. W tej mszy świętej wyraziliśmy nasze uszanowanie ofiar katastrofy. Włączyliśmy się modlitewnie w solidarność polskiego narodu w cierpieniu. Modliliśmy się o jedność w trudnym dochodzeniu do prawdy. Prosiliśmy Pana, aby pozwolił nam zawsze trwać w Jego prawdzie.

 

Kazanie wygloszone przez ks Jarosława Lawrenza

 

121004

121004 (2)

121004 (3)