Msza żałobna – Niedziela

Wprowadzenie do liturgii mszy świętej w niedzielę 11 kwietnia w intencji ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego dnia 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem.

Zgromadziła nas tu dzisiaj miłość do Chrystusa Zmartwychwstałego i ufność w Jego Miłosierdzie. Ale w tym radosnym dniu nasze serca wypełnione są niewymownym bólem i niewypowiedzianym smutkiem, gdyż dzisiaj stajemy wobec majestatu śmierci.      

A – jak powiedział Biskup Tyrawa z Bydgoszczy – „Majestat to coś, co człowieka przewyższa, przed czym trzeba skłonić głowę”. Bo Majestat śmierci przewyższa nasze zrozumienie i sens tego, że Ojczyzna nasza i my wszyscy doznaliśmy jeszcze jednego jakże bolesnego doświadczenia.
5 lat temu w Wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego, odszedł do domu Ojca nasz wielki Polak, Jan Paweł II. Wczoraj, także w Wigilię Dnia Miłosierdzia Bożego, Bóg powołuje do siebie innego wielkiego Polaka, Pierwszego Obywatela Rzeczpospolitej Polski, Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I znów Święto Miłosierdzia Bożego każe nam przystanąć w zadumie.

Na ołtarzu stoi kielich, w którym po konsekracji wino przemieni się Najświętszą Krew Zbawiciela – tą przelaną na drzewie krzyża dla dobra każdego człowieka, dla Zbawienia tych, którzy Chrystusa uznają za Zbawiciela. Kielich ten jest osobistym darem Pana Prezydenta Lecha i jego Małżonki Marii Kaczyńskich dla naszej parafii Św. Stanisława Kostki. Otrzymaliśmy ten dar 25 września 2007 roku, gdy Para Prezydencka modliła się w naszym kościele, siedząc w pierwszej ławce.

Jakże wymowny symbol dwóch ofiar – Chrystusa i Prezydenta. Obaj byli wierni Prawdzie. Jej poświęcili swoje życie. Szli ramię w ramię, walcząc o prawdę i dobro człowieka. Trudno nie dostrzec wierności Prezydenta Kaczyńskiego służbie Chrystusowi, którego ukochał i z którym żył dając przykład wiary i postępowania według zasad tej wiary w Chrystusa.

Modlimy się dzisiaj by zmarły Prezydent już z nieba mógł cieszyć się z tryumfu prawdy.

Modląc się za Ojca narodu, nie zapominajmy o 95 pozostałych uczestnikach i ofiarach katyńskiej katastrofy. Niech Miłosierdzie Boże okaże się wobec tych, którzy w jednej chwili odeszli od swoich odpowiedzialnych stanowisk i od swoich rodzin.

Ufamy, że ofiara naszych braci i sióstr, zaowocuje dobrem, przyniesie pokój i pojednanie wszystkich Polaków
70. rocznica mordu katyńskiego, 5 rocznica śmierci Jana Pawła II, i wczorajsza tragedia. Jakże wiele, aby polskie serce mogło to przyjąć i pojąć. Dlatego właśnie szukamy ukojenia w tej Liturgii, Ofierze Chrystusa, która się odnawia na naszym ołtarzu. Niech ta msza święta przyniesie pomoc duszom zmarłych, ich rodzinom doda nadziei i pokoju ducha, a nam tu zgromadzonym, pozwoli zbliżyć się do Zmartwychwstałego Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.