Napełnieni Duchem Świętym

HSW czasie między zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem, przez czterdzieści dni Jezus wskazywał apostołom na ich obowiązki i odpowiedzialność. Mieli w Jerozolimie oczekiwać zesłania Ducha Świętego, obiecanego przez Ojca. Jezus wskazywał także apostołom kierunek działania. Punktem wyjścia misji apostolskiej była Jerozolima, a następnie Judea, Samaria, aż wreszcie cały ówczesny świat. Misja apostołów polegała na dawaniu świadectwa o zmartwychwstałym Chrystusie. Jeszcze kiedy z Nim wędrowali i wsłuchiwali się w Jego słowa usłyszeli, że jako Mesjasz spełni zapowiedziane przez „Pismo” wylanie Ducha Świętego: „Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: <Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza> A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był (dany), ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony” ( J 7,37-39 ).

Kiedy w Wieczerniku Jezus żegnał się ze swoimi uczniami, widział że byli smutni. Ten, któremu tak wiele zawdzięczali, przy którym czuli się bezpiecznie, odchodził. Jezus przekonywał ich, że trzeba by odszedł: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze-Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ w was przebywa i w was będzie” ( J 14,16-17 ). Spełniły się słowa Jezusa. I oto: „Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić” ( Dz 2,1-4 ).

Jednak doskonale pamiętamy, że Duch Święty obecny jest w całej historii zbawienia. Kiedy otworzymy Księgę Rodzaju, czytamy: „Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią wód, a Duch Boży unosił się nad wodami” ( Rdz 1,2 ). To On także prowadził Naród Wybrany działając w patriarchach, sędziach, królach. Przygotowywał na czasy mesjańskie, czasy „wylania Ducha”, nauczając przez proroków.

Syn Boży stał się człowiekiem „za sprawą Ducha Świętego” i działał w swoim ziemskim życiu „napełniony Duchem Świętym”. I to właśnie Jezus Chrystus objawił Jego tajemnicę. Duch Święty, „który od Ojca i Syna pochodzi”, jest trzecią Osobą Trójcy Świętej. Potem, jak już wspomniałem wyżej, w dniu Pięćdziesiątnicy nagle dał się słyszeć szum z nieba, i Duch Święty zstąpił na apostołów, zstąpił na zgromadzony w Wieczerniku Kościół. Dzieło Chrystusa dokonane w Jego śmierci i zmartwychwstaniu, nowe stworzenie, dotąd jakby ukryte, od tej chwili objawia się światu i ogarnia ludzkość przez posługiwanie Kościoła.

Jan Paweł II w Encyklice o Duchu Świętym, nr 61 wyjaśnia: „Duch Święty sprawia, że Chrystus, który odszedł, przychodzi teraz i zawsze – w nowy sposób. To nowe przychodzenie Chrystusa za sprawą Ducha Świętego i Jego stała obecność i działanie w życiu duchowym dokonują się w rzeczywistości sakramentalnej. W niej Chrystus, który odszedł w swym widzialnym człowieczeństwie, przychodzi. Jest obecny i działa w Kościele w sposób tak wewnętrzny i zespolony, że czyni Kościół swym Ciałem. Jako Ciało Chrystusa Kościół żyje, działa i wzrasta <aż do skończenia świata>”.

Duch Święty posłany przez Jezusa stał się oparciem dla młodego Kościoła, a apostołowie stali się świadkami Jezusa po całej ziemi. Ta świadomość obecności Jezusa przez Ducha Świętego towarzyszy Kościołowi przez wieki. Kościół jest święty jako Ciało Chrystusa, świątynia Ducha. Świętość jego przejawia się za sprawą Ducha Świętego. Widzimy ile dobrego w życiu Kościoła sprawił Duch Święty np. przez św. Benedykta, św. Franciszka z Asyżu, czy św. Wincentego a Paulo, a dzisiaj działa przez Matkę Teresę z Kalkuty i wielu innych świętych i błogosławionych. Działa również przez błogosławionego Jana Pawła II.

Dzięki Duchowi Świętemu możemy zwracać się do Boga: „Abba, Ojcze!”, możemy być oczyszczeni i uświęceni poprzez sakramenty święte. Szczególnie w Eucharystii może uczynić nas Duch Święty tymi, którzy żyją miłością Boga i bliźniego. Jan Paweł II pisze: „…Droga Kościoła przebiega przez serce człowieka, tam bowiem jest owo ukryte miejsce zbawczego spotkania z Duchem Świętym, z Bogiem ukrytym. Tam właśnie Duch Święty staje się < źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu >. Tam trafia on jako Duch Prawdy, a zarazem Paraklet przyobiecany przez Chrystusa (…) Duch Święty nie przestaje być Stróżem nadziei w sercu człowieka: wszystkich ludzi, a zwłaszcza tych, którzy < posiadając pierwsze dary Ducha (…), oczekują odkupienia swojego ciała” ( por. Rz 8,23 ). / Encyklika o Duchu Świętym nr 67 /

W Duchu Świętym Kościół odczytuje także powszechne pragnienia pokoju i jedności na świecie.

Tak więc podsumowując można powiedzieć, że jak głosi liturgiczna sekwencja z uroczystości Zielonych Świąt, Duch Święty jest prawdziwym „Ojcem ubogich, Dawcą darów i Światłością sumień”. Sekwencja liturgiczna woła: „Bez Twego tchnienia cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze”. Widzimy, że Duch Święty powoli swą mocą i przez posługę Kościoła przetwarza ten świat, by stawał się bardziej ludzki według planu Bożego, i przygotowuje go na powtórne przyjście Pana.

Henryk Szeląg

(artykuł ukazał się w gazetce parafii Bazyliki Św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy prowadzonej przez Księży Misjonarzy i jest publikowany za zgodą autora.)