Piknik parafialny 2010

W niedzielę 19 września odbył się piknik parafialny zorganizowany po dwóch latach przerwy przez naszą parafię św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Przygotowania trwały kilka tygodni, a włączyło się w nie bardzo wiele osób pociągani  entuzjazmem i optymizmem i Księdza Jarka Lawrenza, który swoją radością niejako narzucał wszystkim wizję sukcesu.     Nic dziwnego, że do pomocy włączyli się i księża z parafii, i parafianie i lokalne biznesy. Czuliśmy potrzebę spotkania się poza kościołem, w gronie przyjaciół, w gronie parafialnej rodziny, którą tworzymy i pragniemy budować.  Bo prawdą jest, że każde takie święto w parafii, jakim jest czy to odpust, czy piknik, czy festyn – stwarza okazję do spotkania znajomych, poznania nowych ludzi i miłego spędzenia czasu. Nie żałowano czasu i sił, nikt się nie oszczędzał. Ksiądz Jarek zdzierał buty biegając od sponsora do sponsora – chodziło przecież o coś więcej aniżeli o zrobienie pikniku. Chodziło o to, aby ci, którzy skorzystają mieli dobrą zabawę i mile spędzili czas, a i aby wynieśli miłe wspomnienia.

I można powiedzieć,  że udało się!  Muzykę do tańca dla dorosłych i zabawę dla dzieci zapewnił zespół „Superband”, który grał w auli szkolnej ponad 6 godzin.  A,  że i pogoda była po stronie organizatorów, to głośniki zespołu wystawiono również na zewnątrz, dzięki czemu kolejne kilkaset osób mogło i się pobawić i zarazem raczyć świeżym powietrzem.  Dla dzieci przewidziano gry, zabawy i konkursy z nagrodami.  Według ocen organizatorów na piknik przyszło ponad 600 osób.

Dla uzupełnienia dodam informacje zaczerpnięte z nowojorskiej gazety Nowy Dziennik, w której autor wymienia między innymi sponsorów, dzięki którym pewne atrakcje, takie jak jedzenie czy loterie, były możliwe. Sama loteria była wielką atrakcją, gdyż uzbierano mnóstwo nagród, a główną wygraną był telewizor ufundowany przez sklep Wizard Electronic. Wśród nagród znalazło się również futro ufundowane przez sklep French Fur, oraz aparaty do mierzenia ciśnienia ufundowane przez Polsko-Amerykańską Aptekę mieszczącą się przy Nassau Ave.

Trudno wyliczyć wszystkich właścicieli biznesów i organizacji, które ofiarowały nagrody. Jak napisano: „Wielu szczęśliwców opuściło imprezę z perfumami, bonami do zakładów kosmetycznych, restauracji, biżuterią i innymi atrakcyjnymi gadżetami. Warto nadmienić, że głównym sponsorem kulinarnym imprezy był sklep mięsny Kiszka”.  Do sukcesu dołożył się też sklep spożywczy Key Food, panie z Róż Różańcowych przygotowały i podawały domowego wypieku ciasta, pani Irena Czartoryjska szefowała w kuchni, a pan Stephen Tomczyk z przyjaciółmi wypiekali smakowitości na grillu. Do wszystkich sponsorów (których lista będzie publikowana w biuletynie parafialnym, a jest dostępna także w artykule Polskiej Gazety o pikniku) kierujemy słowa podziękowań.

I jeszcze jedna uwaga z Nowego Dziennika warta podkreślenia: „Atmosfera w trakcie pikniku była tak radosna, że organizatorzy przedłużyli czas jego trwania. Pod koniec imprezy wszyscy gratulowali księdzu Jarosławowi Lawrenzowi z parafii św. Stanisława Kostki i pozostałym organizatorom udanej imprezy oraz deklarowali swój udział w przyszłym roku.”  Ale byli i tacy, którzy chcieliby się bawić w ten sposób co miesiąc…. Tylko że wtedy pozostał by po księdzu Jarku tylko cień… 

 Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć na naszej Galerii…