Po huraganie…

Bogu niech będą dzięki! Huragan Sandy nie zrobił większych zniszczeń w naszym kościele i w najbliższym sąsiedztwie. Byliśmy bezpieczni cały czas, gdyz nawet wiatry były stosunkowe słabo odczuwalne u nas. Modlimy się za dusze tych, którzy stracili swoje życie w wyniku huraganu, jak i za tych, którzy cierpią utratę zdrowia, domu czy ucierpieli w inny sposób. Modlimy się także za wszystkich ludzi wszelkich służb, którzy dzielnie nieśli pomoc i ratunek potrzebującym przed, w czasie i po huraganie.