Poświęcenie sztandaru im. Pary Prezydenckiej

Sztandar 11 listopada 2012 o godzinie 15:00 w kościele Św. Stanisława Kostki w Brooklynie, została odprawiona uroczysta msza święta za spokój dusz Pary Prezydenckiej śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz w intencji Rzeczpospolitej Polskiej w Dniu Święta Niepodległości w czasie której poświęcony został nowy sztandar Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej Placówki 21/201, która obrała za Patronów Parę Prezydencką. W uroczystości udział wzięła Pani Konsul Generalna RP w Nowym Jorku, Pani Ewa Junczyk –Ziomecka, pan wicekonsul Mateusz Sąsiek, poseł na Sejm z ramienia PiS Adam Kwiatkowski. Oczywiście obecni byli członkowie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej (SWAP) Placówka 21/201, Placówka 75 z Filadelfii, zaprzyjaźnione Koło Myśliwych, które wystawiło formację sztandarową, przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej w Nowym Jorku i zaproszeni goście.  Mszy św. przewodniczył

ks. proboszcz Marek Sobczak, CM, a koncelebrował O. Michał Czyżewski, paulin, pracujący w parafii Św. Kazimierza w Yonkers.

Po homilii w której ks. Proboszcz nawiązał do Ewangelii, Ojczyzny oraz przedstawił swoje uznanie dla Placówki SWAP-u za obranie sobie takich Patronów oraz po przedstawieniu pokrótce sylwetki śp. Lecha Kaczyńskiego, ks. Marek poświęcił sztandar.

Po poświęceniu, głos zabrała Pani Konsul Junczyk –Ziomecka, która pięknie przedstawiła sylwetkę Śp. Lecha Kaczyńskiego oraz podkreśliła radosny charakter obchodzonej dzisiaj uroczystości Dnia Niepodległości Polski.

Następnie Pan poseł Adam Kwiatkowski przeczytał dwa listy skierowane do członków SWAP Placówki 21/201. Pierwszy list był od Pani Marty Kaczyńskiej, córki zmarłej Pary Prezydenckiej, a drugi od Pana Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS oraz brata śp. Lecha Kaczyńskiego.

Po zakończeniu mszy świętej, wszyscy członkowie Placówki 21/201 indywidualnie oddawali hołd sztandarowi, klękając i całując sztandar. Był to bardzo wzruszający moment. Podczas całej uroczystości oprawę muzyczno-wokalną zapewniła pani Małgorzata Staniszewska, organistka parafialna, której wspaniałym głosem wszyscy byli oczarowani.

Po uroczystościach kościelnych goście zostali zaproszeni na obiad i zabawę do Sali szkoły Katolickiej Akademii św. Stanisława Kostki.

                                     Artykuł w Nowym Dzienniku z dnia 12 listopada 2012

                       Artykuł w Kurierze Plus z dnia 17 listopada 2012

OPIS SZTANDARU

Przed nami znajduje się nowy sztandar Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej Placówki 21/201 na Manhattanie, która obrała sobie za patronów Parę Prezydencką śp. Lecha i Marię Kaczyńskich.

Na jednej stronie sztandaru widzimy na biało amarantowym kryżu wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, Hetmanki Narodu Polskiego, która od wieków była na sztandarach tych, którzy walczyli o polską sprawę. Obok są napisy: „Bóg, Honor, Ojczyzna” „Wolna suwerenna Polska”, Poniżej Matki Bożej jest Biały orzeł z krzyżem na piersiach oraz flagi polska i amerykańska oraz napis „Pod Twoją Obronę Uciekamy się”. Są także nr placówki oraz biały orzeł w wieńcach laurowych. Z drugiej strony sztandaru centralne miejsce zajmuje odznaka SWAP i napis SWAP w Ameryce 1917 i 1921, polski orzeł, na której widnieje napis: „Swoim Żołnierzom z Ameryki Oswobodzona Polska”. Na dole sztandaru umieszczono: "Placówka nr 21/201 New York-Manhattan im. Pary Prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich”. Są też wyhaftowane nazwy miejscowości, gdzie Polscy stoczyli ważniejsze bitwy – Szampania, Lwów, Pomorze, Warszawa, Narvik, Tobruk, Monte Casino, Falaise
Na górze drzewca został umieszczony orzeł wojskowy, pod którym znajduje się metalowy pojemnik. Jest w nim ziemia przywiezioną ze Smoleńska, z miejsca katastrofy. Sztandar został ręcznie haftowany przez Siostry Westiarki w Warszawie.

HOMILIA

Na ogół dzisiejszą Liturgię Słowa, szczególnie Ewangelię, wykorzystuje się jako pretekst i okazję do poruszenia tematu ofiarności i utrzymania Kościoła. Faktycznie, jest to bardzo istotny temat i uboga wdowa stanowi dla wielu niedościgły wzór. Ma też dziś wielu naśladowców: obecnie Kościół utrzymuje się bowiem przede wszystkim z ofiar ludzi ubogich, których dochody oscylują w granicach socjalnego minimum. Bogaci wolą sponsorować bardziej spektakularne akcje niż tydzień miłosierdzia, remont dachu czy rachunek za ogrzewanie kościoła. A są to wszystko sprawy niezbędne dla funkcjonowania parafii. Ich zakwestionowanie czy niedofinansowanie grozi bowiem zachwianiem całej posługi duszpasterskiej.

Ale nie to jest głównym tematem Liturgii Słowa, która mówi o ofierze. Ewangeliczna wdowa wrzuciła do skarbony świątynnej całe swoje utrzymanie, wdowa z pierwszego czytania ofiarowała prorokowi całą resztę mąki i wody czyli wszystko, co miała w zapasie do jedzenia. Dla Bożego dzieła, złożyły prawdziwą ofiarę, aby Boże dzieło prowadzone na ziemi, czy to przez proroka, czy to przez świątynię, mogło się spełniać, rozwijać.

Może rozumiały lepiej od nas, że życie człowieka, to nie tylko troska o byt doczesny. Może rozumiały lepiej od nas, że człowiek musi aktywnie wspierać działanie Boga wśród ludzi, a którego celem jest zbawienie. Nawiązuje do tego drugie czytanie, te mówiące o ofierze Jezusa Chrystusa, złożonej dla dobra każdego człowieka. Ofierze, która otwiera przed człowiekiem bramy naszej wiecznej Ojczyzny. Przypomina o tym Św. Paweł, który w swoim liście do Filipian napisał to znamienne zdanie: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Jakże to dumnie brzmi – nasza Ojczyzna jest w niebie!

W innym miejscu Św. Paweł poucza także swoich pierwotnych chrześcijan, że w wspólnota wierzących, Kościół, Mistyczne Ciało Chrystusa, daje nam przedsmak nieba. Dlatego trzeba dołożyć wysiłku i ofiarności w wypełnianiu woli Boga dla swojego dobra oraz dla dobra Kościoła.

Przychodzi mi na myśl piękny epizod z życia św. Bakhity – afrykańskiej świętej, która była najpierw niewolnicą w Sudanie, później we Włoszech, tam znalazła wiarę i została Siostrą zakonną. Gdy już była staruszką, do jej domu zakonnego przybył z wizytą Biskup. Nie znał on Bakhity, a zobaczywszy małą, przygarbiona afrykańska Siostrę zapytał: „czym się siostra zajmuje?” Bakhita odpowiedziała: „zajmuję się tym samym, co Ekscelencja”. Zaskoczony biskup zapytał: „To znaczy czym?”, a Bakhita odpowiedziała: „Ależ Ekscelencjo, oboje staramy się robić to samo – wypełniać wolę Bożą”. Biskup i owa siostra, która już prawie nic nie może pracować, robią to samo, mimo, że każde robi to na swój sposób – oboje starają się wypełniać wolę Bożą. Oboje starają się działać dla Bożego dzieła, które Bóg prowadzi pośród ludzi, oboje na swój sposób buduję zalążek Ojczyzny niebieskiej, Królestwa Bożego, na ziemi.

Nadszedł po raz kolejny, 11 dzień listopada. Dla większości ludzi na świecie, dzień, który niczym się nie różni od 10 listopada czy 12 listopada. Może tylko tym, że wypadł w niedzielę, więc jest mniejszy ruch na ulicach, ludzie śpią dłużej, Mało kto spieszy się do pracy. Szarobury, typowo jesienny dzień, deszczowy/słoneczny, przypominający o nadchodzącej zimie, wiatru powiewem chłodnym.

Są jednak serca milionów ludzi, dla których dzień 11 listopada jest szczególnie drogi i miły, albowiem rozgrzewa wewnętrznie, sprawia, że czujemy się szczęśliwsi…

Dla milionów polskich serc, tętniących życiem serc Polaków rozsianych na całym świecie 11 listopada to dzień dziękczynienia za wolną i niepodległą Ojczyznę, której tysiącletnie, często burzliwe dzieje, skąpane krwią, nasycone śmiercią bohaterów, tworzyły rzadko spotykany gdzie indziej patriotyzm i poczucie więzi z Ojczyzną.

Dlatego ten dzień, to okazja dla nas wszystkich, aby podziękować Bogu za tak wielki dar wspaniałej, dumnej, i przede wszystkim wolnej Ojczyzny. To także niebywała okazja, aby pogłębić w sobie owo umiłowanie Ojczyzny i odnowić w sobie pragnienie działania dla jej dobra. Działać na wzór wdów z dzisiejszej liturgii, lub na wzór św. Bahity. Działać dla jej dobra.

Kiedy szukałem słów, aby jak najlepiej zdefiniować termin Ojczyzna, znalazłem wiele wierszy znanych i mniej znanych poetów, którzy w idealny sposób pisali o Ojczyźnie czy określali wartość patriotyzmu. Chciałem wyodrębnić najwłaściwsze fragmenty i podsumować myśl poetów. I wtedy przypomniała mi się mało znana, choć wspaniała piosenka Marka Grechuty, jednego z najwybitniejszych polskich piosenkarzy. Pozwólcie, że zacytuje jej słowa w całości:

Gdy pytasz mnie czym Ojczyzna jest, odpowiem:
czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
czyś widział Wawel, komnaty, krużganki,
miejsca gdzie przeszłość dodaje Ci sił.

Z tej historii wielkiej, dumnej,
z władzy mocnej i rozumnej
czerpiesz dzisiaj wiarę w kraju dobry los,
króla dzwon, co kraj przenika,
mowa Skargi, wzrok Stańczyka
przeszłość wielka ,wzniosła to Ojczyzna twa,
to Ojczyzna twa.

Jest jeszcze coś, co ten kraj różni od innych,
w uszach ci brzmi od najmłodszych lat dziecinnych,
wypełnia place, ulice i domy,
znajomy zgiełk – twoja mowa co lśni.

Pięknem wierszy Mickiewicza,
powieściami Sienkiewicza,
z tej mowy jak ze źródła czerpiesz siłę swą,
mądre bajki Krasickiego,
poematy Słowackiego,
przeżyć twych bogactwo to Ojczyzna twa,
to Ojczyzna twa.

I dzisiaj ty żyjesz w kraju tak bogatym
historią swą, mową, sztuką ,te trzy kwiaty
trzymasz w swych rękach jak schedę pokoleń,
muszą wciąż kwitnąć by kraj dalej trwał.

Bez historii, mowy, sztuki,
Bez mądrości tej z nauki,
naród się zamieni w bezimienny kraj,
dziś Ojczyzna jest w potrzebie,
czeka ciebie, wierzy w ciebie,
tysiąc lat historii patrzy w serce twe.

Masz obronić co najlepsze
by służyło Polsce jeszcze,
liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa,
dziś Ojczyzna twa.

Umiłowani, nic więcej, ani dodać ani ująć…

W ten Dzień Niepodległości, w dzień święta naszej Ojczyzny, musimy pamiętać, że nie wolno nam zatracić ani tysiąca lat historii, która nas czegoś nauczyła, i przede wszystkim tysiąca lat wiary, która w historię Polski jest nierozerwalnie wpisana. Nie wolno nam zatracić tego tysiąca lat ofiar „dla Ojczyzny ratowania”, jak śpiewamy w hymnie narodowym, które ponosiły pokolenia Polaków, ufnych Bogu, że ich samych i ich potomków Dobry Bóg nagrodzi wolnością Ojczyzny i życiem w ojczyźnie wiecznej. Nie wolno nam zatracić dziedzictwa, które przez tysiąc lat czegoś nas uczyło, zostawiało nauki i rady, pozwalało nam przetrwać zniewolenia. Nie można porzucić Boga, który w dolach i niedolach był z Polakami, i błogosławił ludźmi mądrymi, roztropnymi i odważnymi, których było o wiele więcej niż głupców – stąd Polska żyje do dzisiaj. Nie wolno nam usuwać w cień zapomnienia miłości naszych przodków do Boga i do Ojczyny, o której mówi historia narodu, gdyż, jak śpiewa poeta – bez mądrości tej z nauki, naród zamieni się w bezimienny kraj.

„Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie” – przypominał Św. Paweł. Taka jest prawda – nasza prawdziwa Ojczyzna, to miejsce skąd pochodzimy i gdzie mamy wrócić. Miejsce za którym tęskni dusza nasza stworzona przez naszego Ojca, na Jego wzór i podobieństwo. To Ojczyzna sprawiedliwości, miłości i pokoju. Na tej ojczyźnie w niebie powinna się wzorować w swoim funkcjonowaniu każda ziemska ojczyzna. Pięknie nawiązał do tej myśli Julian Tuwim w swoim wierszu o Ojczyźnie –

Ojczyzną moją jest Bóg,
Duch, Syn i Ojciec wszechświata.
Na każdej z moich dróg
Ku Niemu dusza ulata.

Ojczyzną moją jest łan,
Łan Polski, prostej, serdecznej,
Niech mi pozwoli Pan
W nim znaleźć spoczynek wieczny.

Ojczyzną moją jest dom,
Kochany dom rodzicielski,
Przytułek cichym snom
Młodości sielskiej-anielskiej.

Patrzę, strudzony śród dróg,
W oczu twych błękit przeczysty,
I jest w nim wszystko: i Bóg
I Polska i dom ojczysty.

Świętując niepodległość naszej Ojczyzny żyjmy tak, aby przykładem swojego życia i swoją ofiarnością wobec Boga, Kościoła i Ojczyzny naszej, Polski, rozbudzać serca młodych Polaków do prawdziwego patriotyzmu. Uczmy ich przede wszystkim ufnej postawy wobec Boga, albowiem to On jest źródłem boskości, która ubogaca nasze człowieczeństwo. To od Niego pochodzi mądrość, nauka i rada, które są człowiekowi potrzebne w trosce o dobro swojej i Ojczyzny.

Umacniajmy wolną Ojczyzną i budujmy jej dobrobyt w oparciu o prawo Boże, obowiązujące w Ojczyźnie niebieskiej, gdyż ona jest naszym pierwowzorem doskonałości. Jak powiedziała św. Bahita, wypełniajmy – najlepiej jak potrafimy – wolę Bożą.

Żyjmy dla Polski. Żyjmy dla Boga.

Niech serca kolejnych pokoleń Polaków wypełnia poczucie bogactwa, jakim jest wolna, niepodległa i zawsze wierna Bogu Ojczyzna.

*** ***

Od niewyjaśnionej do dzisiaj tragedii smoleńskiej mija 30 długich miesięcy. To ogrom czasu, bolesnego czasu dla wielu Polaków. Bo tuby propagandy nie tylko próbują wyśmiać, ale i niszczyć tych, którzy do prawdy pragną dotrzeć. Torpeduje się także wysiłki patriotów, którzy pragną, aby śp. Prezydent RP Lech Kaczyński i Pierwsza Dama Maria Kaczyńska byli patronami organizacji, szkół, ulic, mostów w Polsce czy zagranicą.

Dlatego z tym większą radością witamy inicjatywę SWAP Placówki 21/201, która uchwałą większości przyjęła śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Pierwszą Damę Marię Kaczyńską za Patronów Placówki.

Czy jest to słuszna decyzja? Osobiście uważam, że na bardzo słuszna. Jeżeli dopuszczalne jest, aby Placówka SWAP miała patrona, to właśnie te osoby zasługują aby takimi Patronami zostać. Prezydent Kaczyński i jego małżonka Maria byli ludźmi szlachetnymi, prawymi, uczciwymi, na wskroś dobrymi. I co trzeba podkreślić – byli patriotami, kochającymi naszą Ojczyznę, Polskę, oraz byli praktykującymi katolikami. Prezydent Lech Kaczyński to pierwszy i jedyny z powojennych prezydentów RP, którego bez obawy można nazwać mężem stanu. Był on jedynym prezydentem w powojennej Polsce, który miał tytuł profesora uniwersyteckiego. Był szczerym i w całym znaczeniu tego słowa patriotą, którego charakteryzowało przywiązanie do tradycji i historii. Starał się zadbać o to, by Polacy byli zakorzenieni w niesfałszowanej historii. Wstawiał się za narodami słabszymi i uciemiężonymi, nie bał się wyrazić tego słowem i czynem wobec wielkich tego świata. Był człowiekiem pełnym miłości wobec żony i córki, rodziny i całej Ojczyzny. Te cechy kwalifikują jego oraz jego zacną małżonkę Marię, uczciwą i kochającą żonę i matkę, aby byli patronami dla organizacji patriotycznych, społecznych, polonijnych, a nawet wojskowych. Trudno bowiem nie dostrzec, że jako Prezydent Lech Kaczyński był Zwierzchnikiem Polskich Sił Zbrojnych. Był żołnierzem, który poświęcił swoje życie o powrót Polski na drogę prawdy, wiary i najszlachetniejszych tradycji naszego narodu. Jego walka o wyjaśnienie historii katyńskiej było częścią jego życia i zakończyła się częściowym sukcesem. Jakiż to znak dla nas, że zginął właśnie tam? Kilka kroków od Lasu katyńskiego, od miejsca, które skrywa jeszcze pewne tajemnice. Zginął, gdy jako Prezydent Polski leciał, aby w pokorze i wdzięczności pochylić się nad grobami bestialsko zamordowanych polskich oficerów, o których pośmiertną cześć walczył. Jak powiedział kapucyn, O. Bartoszewski na mszy św. w Warszawie podczas przekazania sztandaru reprezentacji SWAP – śp. Lech Kaczyński zasługuje aby stać się fundamentem legendy, która pomoże całej Polsce.

Bo rzadko się zdarza, aby osoba piastująca tak ważne stanowisko, jakim jest urząd Prezydenta, starała się wypełniać prawo Boże, na którym powinno być oparte każde prawo ludzkie, narażając się na zniewagi i wyśmiewanie, jak to było w wypadku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To tylko pokazuje autentyczność jego osoby. On i jego małżonka nie szli za tym, co według świata modne dzisiaj, lecz za nieprzemijająca prawdą Boga. Także z perspektywy czasu i obserwacji sceny politycznej w Polsce wynika jasno, że śp. Lech Kaczyński i Maria Kaczyńska, to były postacie nieporównywalnie inne.

Niech zatem członkowie Placówki 21/201 SWAP, którzy maja nowych Patronów Placówki, starają się kierować się w swoim życiu prywatnym i organizacyjnym cechami, które charakteryzują Waszych Patronów.

 

POŚWIĘCENIE SZTANDARU:

Pan z Wami.

I z Duchem Twoim

Wspomożenie nasze w Imieniu Pana

Który stworzył niebo i ziemię.

Módlmy się

Błogosławiony bądź Panie i Boże nasz, który przez Syna Twojego Jezusa Chrystusa powołałeś do życia swój kościół święty jako sztandar wzniesiony dla narodów, pobłogosław ten Szandar wykonany dla SWAP dla uczczenia pamięci śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Marii, aby Ci, którzy wokół niego będą się gromadzić i Ci, którym on będzie przewodzić, przez wstawiennictwo Matki Bożej Częstochowskiej przyznawali się do Chrystusa i aby nikt z tych, którzy wspólnie się modlą i wspólnie uświęcają, nie zginął, lecz aby wszyscy doszli do wiecznej szczęśliwości. Prosimy przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

 

sztandar1     sztandar2