PRZYGOTOWANIE DO BEATYFIKACJI PRYMASA TYSIĄCLECIA W DIECEZJI BROOKLYN

Niedziela 8 sierpnia
„Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia i za najcenniejszy skarb Narodu.”
W dzisiejszym świecie życie ludzkie ma coraz mniejszą wartość. Jak możemy zauważyć w kolejnym fragmencie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, niestety, sytuacja nie zmieniła się od czasów, w których żył Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński. Dzisiaj również musimy sobie nieustannie przypominać, wbrew temu co często głosi świat, że życie ludzkie ma niezbywalną wartość – od samego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Jak czytamy w Biblii, tylko Bóg jest Panem życia i śmierci (por. 1 Sm 2, 67). Każdy człowiek, od samego poczęcia jest chciany i kochany przez Boga, niezależnie od wszelkich okoliczności zewnętrznych. W innym miejscu Pismo Święte mówi „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o Tobie”(Iz 49,15).

My, Katolicy, jesteśmy osobiście wezwani przez Boga do obrony najsłabszych. W naszym życiu i postepowaniu nie może być nigdy sytuacji, gdy pozwalamy na cierpienie i śmierć tych, którzy nie mogą w żaden sposób się bronić, są całkowicie zależni od innych.

Prymas Wyszyński rozpoczyna dzisiejszy fragment Ślubów od dwóch wezwań, opisujących Maryję jako Świętą Bożą Rodzicielkę i Matkę Dobrej Rady. To nie jest przypadkowy dobór tytułów maryjnych. Maryja jest przecież ziemską Matką Boga – Jezusa Chrystusa, która z ufnością i w całkowitym zawierzeniu Bogu przyjęła dar macierzyństwa. Decyzja ta nie była z pewnością łatwa, drastycznie zmieniała jej codzienność, a nawet, jak czytamy w Ewangelii, naraziła ją na zniesławienie(Mt 1, 19).W tym momencie należy wspomnieć drugi tytuł – Ona podjęła piękną, dobrą i odważną decyzję. Dlaczego to uczyniła? Ponieważ Maryja prowadziła głębokie, duchowe życie i korzystała z Bożych natchnień – rad Ducha Świętego.

Warto sobie zadać dzisiaj pytanie, jakie jest moje życie duchowe i jaka jest moja modlitwa? Czy ważne decyzje życiowe podejmuję na modlitwie, w zaufaniu Bożej Opatrzności? W czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie Papież Franciszek mówił, że Bóg jest Panem ryzyka. Decyzje, które podejmujemy w codzienności często są trudne i ryzykowne – ale jeśli rozważamy je w odniesieniu do nauczania Kościoła, tzn. w świetle Biblii i Tradycji – przyniosą błogosławione owoce w naszym życiu.

Maryja, po Zwiastowaniu, udała się do Elżbiety, która również w sposób cudowny poczęła syna (Jana Chrzciciela). Przebywała z nią, z pewnością korzystała z rady i doświadczenia starszej i swojej krewnej. Z czyich rad ja korzystam w sytuacji, gdy nie jestem pewien czy pewna co zrobić? Jak ja doradzam tym, którzy mnie proszą o radę?

Maryjo, Święta Boża Rodzicielko, Matko Dobrej Rady, módl się za nami!