Przygotowanie do Beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia w Diecezji Brooklyn

Niedziela 29 sierpnia

„Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.”
Fragment Jasnogórskich Ślubów Narodu, który dzisiaj czytamy, wzywa każdego z nas do wyrzeczenia się wad oraz do pielęgnacji cnót. Te dwa wezwania są ze sobą nierozdzielnie złączone. Nie wystarczy jedynie pozbyć się ze swojego życia złych przypadłości, ponieważ nasze serce nie znosi pustki.

Każdy z nas ma świadomość, że powyższy katalog wad narodowych oraz wymienione przez Prymasa Wyszyńskiego cnoty nie są zbiorem zamkniętym. Pewnie moglibyśmy dopisać do listy jeszcze kilka wad, które sprawiają nam kłopoty, a także kilka cnót, jakie są dzisiaj nam, jako wspólnocie, bardzo potrzebne.

Pielęgnowanie cnót to najlepszy sposób na pozbycie się wad: najlepszym lekarstwem na lenistwo jest pracowitość (wystarczy nie odkładać obowiązków na później, tylko sumiennie je wykonywać wtedy, kiedy jest na to czas). Gdy chcemy zwalczyć lekkomyślność – musimy dbać o wierność i sumienność, z marnotrawstwem zaś walczymy oszczędnością i dobrym wykorzystaniem czasu, dóbr materialnych i duchowych. Z pijaństwem i– pielęgnując umiarkowanie, rozwiązłość zaś możemy wykorzeniać poprzez wzajemne poszanowanie i prawdziwą miłość.

Wady i cnoty, które wymienia Prymas Wyszyński są dla nas bardzo oczywiste. Niestety, doświadczenie uczy, że pielęgnowanie wad idzie nam, jako społeczeństwu, znacznie lepiej. Z cnotami zaś – dużo gorzej. Dlaczego tak się dzieje, mimo że doskonale wiemy o tym, co powinniśmy robić i jak żyć? Otóż ktoś kiedyś powiedział – największa odległość na świecie to ta, któraistnieje pomiędzy sercem a rozumem człowieka. Często jest tak, iż pomimo tego, że pewne treści znamy bardzo dobrze i wiemy, jak powinniśmy je wcielać w życie, to jednak teoria rozmija się z praktyką dnia codziennego.

Jeśli chcę swoje życie zmienić na lepsze pierwszą rzeczą jest to, aby zmiany nie odkładać na później. Decyzję muszę podjąć tu i teraz, a nie od jutra czy za tydzień. Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego są przyrzeczeniem na tu i teraz – bo jutro może nam już nie być nam dane. Drugą rzeczą jest to, aby zmianę rozpocząć od siebie. Mamy wielką pokusę zauważania i oceniania wad innych osób. Tymczasem zmiana musi rozpocząć się od mojego serca – jak już wspominaliśmy we wcześniejszych rozważaniach, zmiana społeczeństwa rozpoczyna się od zmiany jednostki.

Matko Boża Jasnogórska, która od setek lat opiekujesz się naszym narodem, prosimy cię, pomóż nam zwalczać wszelkie złe przypadłości i ucz nas prawdziwych cnót.