Szczyty Świętości

W niedzielę 14 listopada wyruszyliśmy na trochę już tradycyjne wędrowanie po górach niedźwiedzich (Bear Mountain) z młodzieżą.  Rozpoczęliśmy krótką rozgrzewką dla ciała i ducha, a następnie wyruszyliśmy na szlak pod duchową opieką ks. Sławomira. Pogoda była wspaniała: słoneczna i lekko chłodna. Wokoło było jeszcze na drzewach widać barwy jesieni, których nie zdążyły wywiać listopadowe wiatry.

Było nas 40 osób: rodzice, młodzież ale także trochę młodszych dzieci – rodzeństwo starszaków. Stąd grupa szybko nam się rozciągneła i co jakiś czas zwieraliśmy szyki. Na przystankach odpoczywaliśmy, podziwialiśmy piękne krajobrazy ale także zastanawialiśmy się jak zdobywać szczyty świętości, bo takie było hasło przewodnie naszej wyprawy. Towarzyszył nam prosty ale jakże pełen głębi przekaz piosenki Arki Noego: Święty kocha Boga, życia mu nie szkoda, kocha bliźniego jak siebie samego.

Po około półtoragodzinnej wspinaczce dotarliśmy na szczyt, gdzie ks. Sławek odprawił Mszę Świętą. W homili ksiądz przypominiał nam inne biblijne góry, które prowadzą do świętości: góra Synaj i znaczenie przykazań, góra Tabor i przemienienie Pana Jezusa jako zaproszenie do przemiany naszych serc. Góra modlitwy i Ogrójec Pana Jezusa, jako zaproszenie do naszej codziennej modlitwy. Wreszcie góra Kalwaria  i zbawienie wyjednane nam na krzyżu.

Po mszy zeszliśmy szczęśliwie cało i zdrowo do parkingu  i naszej bazy. Zdążyliśmy jeszcze przygotować gorące kiełbaski i hamburgery na grilu. Dzieci i młodzież bawiła się w przeciąganie liny i próbowali przeciągnać ks. Sławka na swoją stronę. Ale najważniejsze, aby przeciągnąć siebie na stronę świętości czego sobie, wszystkim czytelnikom i uczestnikom wyprawy życzę.    Krzysztof Gospodarzec