Tag Archives: Marcin Zelazny

“Powrót z daleka”–refleksja

Moje życie zmieniło swoje znaczenie, gdy tylko choroba przybiła mnie do łóżka. Nie od razu pojąłem wartość swojego cierpienia, bo nie znałem jeszcze Jezusa, tak jak powinienem. Zapewne dalej go nie znam, bo ciągle upadam i błądzę na tym łez padole. Ale podnoszę się i dzięki Jezusowemu Miłosierdziu, które szczególnie wypływa w sakramencie pokuty i pojednania, nabieram radości oraz pewności, że Jezus istnieje, jako żywy Bóg. Podnosząc się zaczynam coraz bardziej rozumieć i wiedzieć, kim jestem i czego ode mnie Jezus oczekuje. To nie jest proste i wymaga ciągłego czuwania, ale w ten właśnie sposób dostrzegam swoje błędy, winy i brudy grzechowe, swoją wielką nicość.    

Continue reading “Powrót z daleka”–refleksja