Wizyta Św. Mikołaja

SM2011pW trzecią niedzielę Adwentu, 11 grudnia, dzieci z naszej parafii odwiedził Św. Mikołaj, w czerwonej kapie i w mitrze na głowie, z pastorałem w dłoni – bo wiemy, że był biskupem. Swoimi niespodziewanymi wizytami przyniósł wiele radości dzieciom uczęszczającym na msze święte dziecięce – o godz. 9 rano, angielskiej i o godz. 13:00, polskiej. Dzieci były trochę przestraszone, gdyż widocznie nie zawsze są grzeczne tak jak powinny, ale Św. Mikołaj był bardzo łagodny i wszystkie dzieci pochwalił. I jak przystało na prawdziwego Mikołaja, przyniósł ze sobą kosze czekolad, tak że starczyło ich dla wszystkich dzieci, nawet tych trochę starszych.

Św. Mikołaj ze względu na przypisywane mu uczynki (m.in. cały majątek rozdał biednym), został pierwowzorem postaci rozdającej prezenty dzieciom. Przedstawiany jako starzec z okazałą brodą, często w infule i pastorałem, z workiem prezentów i pękiem rózeg w ręce. 6 grudnia (w rocznicę śmierci świętego) grzecznym dzieciom przynosi prezenty (zwykle słodycze), a niegrzecznym (na ostrzeżenie) rózgę.

Jedno z opowiadań głosi, że pewien człowiek, który popadł w nędzę, postanowił sprzedać swoje trzy córki. Gdy biskup dowiedział się o tym, nocą wrzucił przez komin trzy sakiewki z pieniędzmi. Wpadły one do pończoch i trzewiczków, które owe córki umieściły przy kominku dla wysuszenia. Stąd w krajach, gdzie w powszechnym użyciu były kominki, powstał zwyczaj wystawiania przy nich bucików lub skarpet na prezenty. Tam, gdzie kominków nie używano, Mikołaj po cichutku wsuwa prezenty pod poduszkę śpiącego dziecka, albo tak jak u nas pojawia się osobiście w kościele.
Dziękujemy św. Mikołajowi, że docenił nasze dzieci i je odwiedził i rozdał słodycze… I zapraszamy Cie Mikołaju za rok ponownie do naszej parafii.
A dzisiaj się pomodlimy:
Miłosierny Boże, pokornie Cię prosimy, za wstawiennictwem św. Mikołaja, biskupa, czuwaj nad nami wśród wszelkich niebezpieczeństw, abyśmy bez przeszkód szli drogą wiodącą do zbawienia. Amen.